
O tym, że Paweł Zduński z "M jak miłość" dopuścił się braterskiej zdrady i pocałował się z Kingą, było już głośno jakiś czas temu. Teraz Rafał Mroczek wyjawił, co myśli o dalszym losie jego serialowego bohatera.
REKLAMA
– Taki był zamysł scenarzystów "M jak miłość", by po 20 latach Paweł też dobrze poczuł się przy Kindze. Chcieli dodać trochę pikanterii, ale nie wyobrażam sobie, żeby miała nastąpić zamiana braci – mówił Rafał Mroczek w rozmowie z "Faktem".
Aktor przyznał, że nie chciałby, aby jego postać była z żoną brata. Jak sam podkreślił, widzowie nie zareagowali zbyt pozytywnie na wprowadzoną w serialu zmianę. – Ludzie często biorą to, co widzą na ekranie jeden do jednego. Ten wątek jest ciężki i widzowie go źle oceniają. Nie wyobrażają sobie, by Paweł rozbił to małżeństwo – stwierdził.
Przypomnijmy, że w 1483. odcinku "M jak miłość" doszło do zaskakującego zwrotu akcji. Paweł pocałował Kingę (Katarzyna Cichopek) na weselu Magdy (Anna Mucha) i Andrzeja (Krystian Wieczorek).
Po tym wydarzeniu widzowie wróżyli, że to koniec postaci Zduńskiego. Mroczek w wywiadzie z "Super Expressem" wyznał jednak, że nigdzie się nie wybiera. Scenarzyści fundują nam coś fajnego w danym okresie, mają pomysł na naszego bohatera. Później te pomysły przenoszą się na innych bohaterów – ocenił.
źródło: "Fakt"