
W internecie roi się od pośredników, którzy oferują: "pomożemy ci kupić hektar pola, tak staniesz się rolnikiem i zapewnisz sobie godziwą emeryturę z KRUS". Godziwą, czyli nawet 800 zł brutto miesięcznie, co - zakładając 20 lat emerytury - daje nawet 200 tys. złotych. I to bez pracy.
W internecie roi się od pośredników, którzy oferują: "pomożemy ci kupić hektar pola, tak staniesz się rolnikiem i zapewnisz sobie godziwą emeryturę z KRUS". Godziwą, czyli nawet 800 zł brutto miesięcznie, co - zakładając 20 lat emerytury - daje nawet 200 tys. złotych. I to bez pracy.
"Posiadanie pola ornego o powierzchni powyżej 1 ha przeliczeniowego pozwala na ubezpieczeni w KRUS. Polecamy dla: osób wykonujących wolne zawody, nieubezpieczonych z innych źródeł, pracujących za granicą, pracujących na 'umowy śmieciowe, pracujących w 'szarej strefie'" – takie ogłoszenie, i wiele innych, znaleźli w sieci dziennikarze "Gazety Wyborczej".
Czytaj także: Koniec niesprawiedliwych podatków? Rolnicy zapłacą tak, jak wszyscy. "Skok na więcej kasy w budżecie"
Proceder wyłudzania emerytur z KRUS jest bardzo łatwy. "Wystarczy kupić ziemię, płacić składki i czekać do emerytury. Mogę pracować na czarno, deklarować, że jestem rolnikiem, i za 120 zł miesięcznie płacone dziś zapewnić sobie 800 zł brutto emerytury" – mówi cytowany przez "GW" Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku.
Co na to KRUS? Przekręt jest trudny do wykrycia. Wnioskując o ubezpieczenie trzeba wypełnić formularz zgłoszeniowy, przedstawić tytuł własności, decyzję o nadaniu NIP, dowód osobisty i nakaz płatniczy podatku rolnego. KRUS zakłada także, że ktoś kto posiada grunty rolne, prowadzi tam działalność rolniczą. Potrzebny byłby więc np. donos na rolnika, by Kasa się tym zajęła.
Maria Lewandowska
rzecznik KRUS
Traci także budżet. Przyjmując, że 5 tys. osób wyłudzi emerytury z KRUS, podatnik zapłaci za to nawet miliard złotych.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
