Cover art Draco and The Malfoys, przedstawicieli nurtu wizard rock

Pod hasłem: music genre w Wikipedii pojawia się liczba haseł, która gwarantuje, że nawet najbardziej cierpliwy miłośnik typologii i klasyfikacji w muzyce może nabawić się ostrego ataku migreny. Podobnie zresztą, jak podczas czytania recenzji muzycznych autorów, którzy lubią popisywać się słowotwórczą elokwencją i tworzą nowe gatunki na potęgę niczym szaleni naukowcy. Oto nasz subiektywny spis najdziwniejszych muzycznych nisz i ich, czasem jeszcze dziwniejszych, określeń.

REKLAMA
Lowercase – określenie stworzone przez artystę-minimalistę Steve'a Rodena. Lowercase tłumaczy się jako ekstremalną formę ambientowego minimalizmu. Baaaaardzo ciche dźwięki i baaaaardzo długie chwile ciszy między nimi. Nazywać to minimalizmem jawi mi się jako zdecydowane nadużycie. Jeśli lubicie wsłuchiwań się w dźwięki ocierających się o siebie muszych odnóży, to ta dźwiękowa podróż będzie dla was fascynująca.
Schranz – trudno mi powiedzieć, jak to brzmi, ponieważ ledwo da się tego słuchać. Typowy beat w tym gatunku hardcore'owego techno to 150-170 uderzeń na minutę ( beats per minute). Bazuje na zaloopowanych syntezatorach i na czymś, co brzmi jak wiertarka. Dla wielbicieli lobotomii i mieszkających przy budowie linii warszawskiego metra. Przebije się przez odgłosy pracującej Anna, Marii czy innego wiertła.
Crunkcore( albo crunk punk albo screamo-crunk albo scrunk) – Gazeta Boston Phoenix tak wyjaśnia znaczenie tego enigmatycznego gatunku: "Kombinacja minimalistycznego southern hip-hopu, auto-tune, techno-brakdown, wokalu przypominającego ujadanie psa oraz poetyki hardej domówki" Zrozumiano?
Crabcore – Nie ma nic wspólnego z muzyką, To nazwa powstała od charakterystycznego sposobu tańca przypominającego chód kraba. Crab dance to zaś opis cielesnej ekspresji metalowej kapeli z Ohio – Attack, Attack. Niektórzy porównują ten taniec z ruchami Chucka Berry'ego. To ja już wolę swojskie "kaczuszki".
Cuddlecore – To dzieło riot girls, które próbowały pogodzić bubble pop (słodziutki popo) z lat 60. oraz ostrego punk rocka. Hardcore i Mili Vanili. Alternatywna dla bardziej bezkompromisowych riot girls, które na pewno nie chciały się przytulać.
Sadcore – Określenie używane i nadużywane głównie przez recenzentów muzycznych przy opisywaniu niektórych zespołów reprezentujących alternatywny rock – tych które preferują zgaszone melodie, melancholijną poetykę tekstów oraz wolne tempo ( dlatego też czasem slowcore). Ostatnią ofiarą tej etykietki stała się Lana Del Rey, której debiutancką płytę ochrzczono mianem "Hollywood sadcore". Moim zdaniem sadcore do głównie jest ostatnia kampania odzieżowa. Śpiewanie "Blue Velvet" w reklamie sieciówki sprawia, że płaczę z rozpaczy.
Gatunki, które w swoim "trzonie" mają "trzon", czyli "core" są, jak widać chociażby na podstawie małej próbki w postaci powyższych przykładów, wyjątkowo podatne na absurdalne słowotwórstwo. Wymienię jeszcze tylko kilka innych "kwiatków": breakcore, nintendocore, queercore, pornocore, nerdcore, slowcore, jesuscore, mathcore, cuddlecore, christian hardcore and frenchcore, happycore. A to zaledwie próbka.
Danger music – eksperymentalna forma awangardy współczesnej muzyki poważnej. Bazuje na koncepcie, że jej fragmenty mogą( albo raczej mają) zaszkodzić słuchaczom albo wykonawcy. Zwykle występy nie dochodzą do skutku, ponieważ są obciążone za dużym ryzykiem i ich zwolennicy nie dostają pozwoleń. W związku z tym gatunek ten należy traktować raczej jako deklarację pewnej filozofii niż jako informację o kompozycji. Jeden ze znalezionych w sieci pomysłów na niebezpieczne atrakcje: powolne zwiększanie głośności muzyki, tak że słuchacze zaczynają się bać, że ekhm, zrobią w majtki.
Powerviolence – wszystko zaczęło się od ruchów anarchistycznych w latach 80. Brodaci faceci krzyczą do mikrofonu rzeczy, których nikt nie jest w stanie wychwycić. Zdecydowanie nie jest to tak stylowe jak "ultra violence" z "Mechanicznej Pomarańczy". A robi taką samą krzywdę.
Baggy – To brytyjski podgatunek muzyki dance, popularnej w czasie dominacji rave'u pod koniec lat 80 i na początku 90. Fuzja acid house'u, gitar oraz funkującej perkusji. Duży wpływ miał na baggy gatunek zwany madchester. Z baggy narodził się też potem, w dużej mierze, britpop. Ale baggy? To jakby nazwać indie rock skinny. Chociaż cholera wie, czy tak się nie stało.
Aggrotech – co to ma być? Piosenki o rolnictwie? "Agrobiznes" znajduje się w niebezpiecznej bliskości skojarzeniowej. Jeszcze głupsze są określenia alternatywne: Hellektro? Terror EBM? To chyba żart. A na dodatek ta muzyka wcale nie jest groźna i mroczna, raczej nieszkodliwie kampowa. I mimo bardzo niefortunnego gatunkowego przypisania, taki na przykład zespół Combichrist z "Get Your Body Beat" ma ponad 3 miliony odsłon na youtube'ie.

Wizard rock (wrock) – Bazując na popularnej serii książek J.K Rowling powstał nowy gatunek muzyczny. Jego pionierami stał się zespół z Massachussets, Harry and The Potters. Kapela przebiera się w kostiumy zainspirowane serią i śpiewa o wątkach pojawiających się w książkach. O gatunku powstał nawet dokument. Nazywa się "The Wizard Rockumentary: A movie about Rocking and Rowling" Oprócz Harry'ego & Co. inne znane zespoły to Draco and The Malfoys, The Remus Lupins, The Whomping Willow, The Moaning Myrtles.

Wonky ( albo aquacrunk albo purple sound) – skomplikowany gatunek, który łączy w sobie hiphop, IDM, grime, chiptune, dubstep, 90's funk, crunk, electro i broken beat. Wszystko jasne? Aha – najprawdopodobniej nazwa powstała jako przymiotnik określający stan ciała i umysłu po ketaminie.

Seapunk podgatunek elektronicznej muzyki dance, ale także trend w modzie i projektowaniu graficznym stworzony przez grupę entuzjastów dzięki niezawodnym narzędziom mediów społecznych. Chciago Reader tak opisuje ten rodzaj muzyki następująco: "Łączy w sobie techno i house lat 90 i ostatnie 15 lat popu i RnB, a to wszystko pokryte migotliwą, narkotyczną energią". Wymyślenie terminu przypisuje się brookyńskiemu DJ i reżyserowi teledysków, Julianowi Wadsworthowi: ponoć przyszedł mu do głowy kiedy miał surrealityczny sen, w których ćwieki na jego skórzanej punk rockowej kurtce nagle zmieniły się w skorupiaki.
logo
okładka składanki sea punk gang

Moda w tylu sea punk to przede wszystkim nadużywanie koloru turkusowego na każdym elemencie stroju, make up'u i fryzury. Niebieski pokochały nawet gwiazdy takie jak Katy Perry, Gwen Stefani czy Lady Gaga. Do tego naszyjniki z jing-jang, tatuaże z morskimi zwierzętami i lustrzane okrągłe okulary.
Ze względu na zamiłowanie do przesyłania sobie przez tumblra obrazów przelewających się płynów o różnej gęstości, czasem sea punk określa się mianem slime punku, chociaż slime punk pojawia się także jako jego odmiana.
Chiptune – brzmienie konstruowane i sekwencjonowane za pomocą karty dźwiękowej komputera lub konsoli video – najczęściej konsoli Nintendo Gameboy, więc często tego określenia używa się wymiennie z Nintendocore. Jeśli jesteście chłopakiem koło 30-stki, który wieczorami idzie z kumplami na "popykać na plejstejszon", to jest duża szansa, że gatunek wam się spodoba. Mnie osobiście kojarzy się ze smutnym, ale zawziętym chłopcem, który kiedyś, na pytanie reporterki: co będzie robił w Sylwestra odparł wściekle: Będę grał w grę. Tomb Rider.