Ryszard Terlecki był pytany w Sejmie o protesty ws. aborcji.
Ryszard Terlecki był pytany w Sejmie o protesty ws. aborcji. Fot. Twitter / @rochkowalski

Ryszard Terlecki nie miał zbyt wiele do powiedzenia dziennikarzom w sprawie ostatnich protestów w Polsce. Zaskakująco odniósł się za to do kwestii ewentualnej nowelizacji prawa aborcyjnego.

REKLAMA
– Myślę, że tu już niewiele można dyskutować. Rozstrzygnięcie TK jest jednoznaczne. Prawo dostosowuje się do tego, co orzekł Trybunał Konstytucyjny – powiedział dziennikarzom w Sejmie Ryszard Terlecki. – Jedno to są protesty społeczne, a drugie to Konstytucja. TK uściślił nam obowiązywanie Konstytucji w pewnym zakresie – dodał.
Wicemarszałek Sejmu zapytany o to, czy planowana jest nowelizacja prawa aborcyjnego odparł, że od tego nie jest Sejm, tylko "raczej minister zdrowia". W sprawie protestów stwierdził, że one "są dopuszczalne w systemie demokratycznym".
– Chociaż przekraczano granice dopuszczalności. Po pierwsze atakując policjantów, a po drugie dopuszczając się wtargnięć do kościołów czy zakłócając msze. To jest przestępstwem – zauważył.
Polityk usłyszał jeszcze pytanie o to, "czy był sens rozniecać takie spory społeczne". W tym samym momencie odszedł jednak od mikrofonu. Przypomnijmy, 22 października Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne przepisy, pozwalające na przerywanie ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu.