
"Wiem, że wysyłając swoich chłopców z tarczami, nie poczęstujecie nas chlebem i solą" - napisał Ryszard Peja. Po decyzji TK ws. aborcji poznański raper zwraca się do rządzących w mocnym wpisie na Facebooku.
Ostatnie dni przyniosły falę protestów w największych i mniejszych miastach Polski. Ludzie wyszli na ulicę, aby zamanifestować niezadowolenie i niezgodę na decyzję Trybunału Konstytucyjnego ws. delegalizacji aborcji w przypadku nieodwracalnego uszkodzenia płodu. 22 października Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej wydał wyrok.
Do sprawy odniósł się także lider grupy Slums Attack. Peja często zabiera głos w kwestiach związanych ze społeczeństwem i polityką. Poznański raper ma sporo rzeszę obserwatorów, bo jest ich niemal 700 tysięcy. w ostatnim czasie na jego profilu nie zabrakło wzmianek o tematach związanych z pandemią, wyborami prezydenckimi czy LGBT+.
Peja o rządach PiS
Ryszard Peja zawsze lubił wtłaczać do swoich utworów aktualne tematy. Nigdy nie bał się otwarcie mówić, o tym, co naprawdę sądzi o władzy i bieżącej sytuacji w kraju. Widać, że decyzja TK dotknęła rapera równie mocno, co uczestników ulicznych strajków.
Artysta zwraca się w swoim wpisie do władzy, zadając rzeczowe pytania. Mimo tego, że nie znamy konkretnych adresatów, to doskonale wiemy, że chodzi o polityków z Prawa i Sprawiedliwości.
Peja Slums Attack
na Facebooku
"Kiedy umrze nadzieja ulice pełne będą tych, którzy mają zapierdalać za miskę ryżu. I wiem, że wysyłając swoich chłopców z tarczami nie poczęstujecie nas chlebem i solą. Zamiast tego będą pały i gaz. Jebał Was wszystkich pies" - puentuje raper.
Wpis poniósł się wielkim echem. Zebrał ponad 6 tys. polubień. Znaleźli się też sceptycy wypowiedzi rapera. Jeden obserwator zarzucił, że Peja "nie pamięta wcześniejszych rządów" i zaznaczył, że "ludzie mają dość takiej pseudointeligentnej gadki bez konkretów".
"Na ch** mam mądralo rozliczać przeszłość skoro żyję w teraźniejszości" - odpowiedział Peja, którego komentarz zebrał ponad 2 tysiące pozytywnych reakcji.
