
Borys Budka pojawił się we wtorek wieczorem na mównicy sejmowej. I chociaż ławy parlamentarne świeciły pustkami, wygłosił kilka słów, głównie pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. Szef Platformy Obywatelskiej wielokrotnie nazwał wicepremiera "tchórzem".
REKLAMA
– Kończę moje przemówienie i obecność na tej sali. Dzisiaj moje miejsce jest obok protestujących na ulicy Polek i wspierających ich mężczyzn – zadeklarował Borys Budka na zakończenie swojego wystąpienia podczas wieczornego posiedzenia Sejmu. Po tych słowach zwrócił się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego.
– Tam właśnie przed Sejmem wśród nas powinien być pan, panie Kaczyński. Choć raz, żeby okazał się pan być mężczyzną. Żeby pokazał pan odwagę, o której pan tak lubi mówić. Bo dzisiaj powinien pan tam pójść i powiedzieć to słowo "przepraszam". Przepraszam za to, co wyrządza pan milionom Polaków – podkreślił Budka.
Wcześniej podczas swojego przemówienia szef PO wielokrotnie nawiązywał do braku odwagi Jarosława Kaczyńskiego. – Tak, panie Kaczyński, jest pan tchórzem. Podkreślam to jeszcze raz. Jest pan tchórzem. Nie przyszedł pan nawet na tę debatę bronić ministra, który formalnie panu podlega – grzmiał z mównicy Budka.
Przypomnijmy, że we wtorek po południu Jarosław Kaczyński wygłosił orędzie do narodu, w którym nawoływał sympatyków PiS, aby ci bronili kościołów w Polsce.
Czytaj także: Słowa prymasa powinny pójść Kaczyńskiemu w pięty. Przypomniał o przykazaniu miłości bliźniego
– Trzeba się temu, jeszcze raz powtarzam, przeciwstawić. To obowiązek państwa, ale także obowiązek nasz, obowiązek obywateli. W szczególności musimy bronić polskich kościołów. Musimy ich bronić za każdą cenę. Wzywam wszystkich członków PiS i wszystkich, którzy nas wspierają do tego, żeby wzięli udział w obronie kościoła, w obronie tego, co dziś jest atakowane – apelował Jarosław Kaczyński.
