
Zamachowiec, który w poniedziałek wieczorem otworzył ogień w centrum Wiednia, współpracował z Państwem Islamskim – przekazał we wtorek rano minister spraw wewnętrznych Austrii Karl Nehammer.
REKLAMA
W ataku terrorystycznym w Wiedniu zginęły trzy osoby – dwóch mężczyzn i kobieta. W szpitalu zmarła czwarta ofiara. Łącznie z zamachowcem, którego zastrzeliła policja, ofiar śmiertelnych jest co najmniej pięć. Jak ujawniły austriackie służby, sprawca nie działał sam i trwają poszukiwania kolejnych terrorystów.
Minister spraw wewnętrznych Austrii przekazał, że napastnik był ciężko uzbrojony. Pojawiła się informacja, że miał ze sobą pas z ładunkami wybuchowymi. Jednak już kilkanaście minut później policja zdementowała to na Twitterze, informując, że pas był atrapą.
Niemiecki "Bild" podał, że sprawca opublikował w poniedziałek kilka zdjęć na Instagramie, w tym przysięgę wierności Kalifatowi. Dodał na zdjęciu flagę ISIS. Szef resortu spraw wewnętrznych zaapelował do mieszkańców, by w miarę możliwości nie wychodzili we wtorek z domów. Trwa obława na pozostałych napastników.
Początkowo informowano, że do strzelaniny doszło przy Seitenstettengasse. Jak się później okazało, terroryści zaatakowali sześć miejsc w centrum Wiednia. Według świadków sprawca otworzył ogień do ludzi zgromadzonych w barach. Lokale gastronomiczne w Austrii zostały zamknięte od północy z powodu epidemii koronawirusa.
źródło: Bild.de
