
Jak grzyby po deszczu pojawiają się w Polsce hot spoty. W kawiarniach, restauracjach, klubach, szkołach, centrach miast. Z darmowego i bezprzewodowego internetu możemy korzystać już praktycznie wszędzie. Problem w tym, że często to tylko teoria, bo prędkość hot spotów pozostawia wiele do życzenia.
REKLAMA
Wysłanie e-maila, sprawdzenie Facebooka, szybki przegląd wiadomości czy zabicie nudy. To tylko kilka z powodów, dla których korzystamy z hot spotów. Często wręcz ratują nam życie, ale jeszcze częściej doprowadzają do granic wytrzymałości.
Proponujemy szybki test, w centrum miasta wyciągnijcie telefon lub któreś ze swoich mobilnych urządzeń. Włączcie wi-fi i sprawdźcie, ile jest w okolicy hot spotów. Sporo, prawda? Niestety ilość nie zawsze idzie w parze z jakością.
Surfowanie często ogranicza się do denerwującego gapienia się na ekran z napisem "ładuję…". A jak już się załaduje to często co chwilę zrywa połączenie. Sprawdzenie maila zamiast minuty, trwa dziesięć. O ile w ogóle się udaje.
Czym jest hot spot?
Miejsce, w którym można bezprzewodowo podłączyć się do Internetu. Zasięg może sięgać nawet kilkuset metrów. Najczęściej spotykane lokalizacje usługi to hotele, restauracje, centra handlowe, lotniska, biura oraz miejsca publiczne. Najczęściej możemy korzystać z hotspotów przy pomocy laptopa, palmtopa, PDA lub telefonu komórkowego. CZYTAJ WIĘCEJ
źródło: hot.spots.pl
Większość hot spotów – teoretycznie – dysponuje całkiem niezłym transferem, nawet do 11Mb/s. Ostateczna prędkość często zależy jednak od kilku czynników, które znacząco obniżają szybkość internetu.
Zobacz też: Iran będzie miał swój własny internet. Odporny na ataki hakerów i łatwy do kontrolowania
Od niedawna na instalowanie hot spotów decyduje się coraz więcej firm przewozowych. "Jedź przez całą Polskę i korzystaj z darmowego internetu" – kuszą. Z nadzieją wsiadamy, a już w trakcie okazuje się, że kilkugodzinna podróż wystarczyła na kwadrans "zabawy" w sieci. Na dłużej zabrakło cierpliwości.
Pewnie, znane przysłowie mawia, że "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda", ale po co tworzyć tysiące hot spotów, z których zadowalająco działa co piąty?
A jak wyglądają Wasze przygody z hot spotami? "Śmigają" bez problemu, czy irytują do granic możliwości?
A jak wyglądają Wasze przygody z hot spotami? "Śmigają" bez problemu, czy irytują do granic możliwości?