Dantejskie sceny. Tak wyglądają demonstranci, którzy uciekają przed policją.
Dantejskie sceny. Tak wyglądają demonstranci, którzy uciekają przed policją. Fot. facebook.com/ Profil prywatny Mietek Siudek fot. Oliwia Fajdek

"Mieszkańcy Wareckiej otworzyli podwórko i wystawili drabiny, by dać przedostać się osobom demonstrującym z otoczonego przez policję Placu Powstańców Warszawy" – ujawnił na Facebooku jeden z działaczy opozycji obywatelskiej. Tak warszawiacy zareagowali na brutalne działania policji wobec Strajku Kobiet.

REKLAMA
Na ulicach stolicy robi się coraz bardziej nerwowo. To efekt kontynuacji strajków, których zapalnikiem była decyzja TK Julii Przyłębskiej ws. aborcji. Policjanci zaczynają "pokazywać siłę" ze wzmożoną mocą.
W środę obywatele chcieli dokonać blokady Sejmu, ale rzesza funkcjonariuszy policji i Żandarmerii Wojskowej odgradzała parlament. Protest przerodził się więc w marsz ulicami Warszawy, który miejscami spotkał się z brutalnymi działaniami policji, a zakończył się otoczeniem większości demonstrantów w okolicach Placu Powstańców Warszawy.
Jeden z działaczy tzw. opozycji ulicznej podzielił się na Facebooku zdjęciem Oliwii Fajdek, która uchwyciła moment, gdy warszawiacy z ul. Wareckiej otworzyli podwórko i wystawili drabiny, by część osób mogła uciec z tzw. policyjnego kotła.
Mieczysław Siudek w wymowny sposób opisał tę scenę. "Pamiętam taką historię jednego z harcerzy Szarych Szeregów. Na miesiąc przed Powstaniem Warszawskim ich dowódcy zrobili im grę terenową. Polegała na przejściu wzdłuż ulicy Świętokrzyskiej podwórkami, tak by nie wyjść na ulicę... Czy to te czasy powracają? Dziękujemy" – stwierdził.