Czeka nas "wizyta" ciepłych i zimnych mas powietrza (powyżej mapka prognozy z 30 listopada)
Czeka nas "wizyta" ciepłych i zimnych mas powietrza (powyżej mapka prognozy z 30 listopada) Screen z www.windy.com/

Grudzień za pasem. Czy czeka nas powrót "tradycyjnej" zimy, czy może będzie jak w poprzednich latach? Wszystko wskazuje na to, że przed nami ostatnie podrygi jesieni. Ochłodzenie czeka nas już na przełomie listopada i grudnia.

REKLAMA
"Nad północną oraz środkową Europą trwa wędrówka frontów i niżów, które przemieszczają się znad Atlantyku na wschód, w kierunku Skandynawii. Z kolei na zachodzie i południu kontynentu przeważa teraz aura wyżowa. Taki układ pogodowych sił sprawia, że do naszej części Europy, w zależności od tego jaki dotrze tutaj front atmosferyczny, napływa na przemian chłodniejsze lub cieplejsze powietrze" – informuje prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski.
Najbliższy okres będzie ciepły jak na obecną porę roku, ale czeka nas też kilka chłodniejszych dni – jednak bez przesady. Z powodu docierających do nas różnych mas powietrza ostatnie podrygi jesieni będą w kratkę – najpierw trochę się ochłodzi, potem będzie cieplej (nawet w ciągu pierwszych dni grudnia), by temperatura znów spadła o kilka stopni.
"Nowy tydzień zaczniemy od dość wysokiej temperatury – na zachodzie Polski będzie nawet 8-9 stopni Celsjusza. Później, w ostatnich dniach listopada, stopniowo będzie robić się coraz zimniej i na termometrach zobaczymy nie więcej niż 5-6 stopni" – twierdzi Wasilewski.
Lekko zimową aurą przywita nas grudzień. Na wschodzie Polski termometry pokażą w ciągu dnia zero stopni, a na zachodzie naszego kraju za oknem będzie ok. 5 st. C. Prezenter jednak póki co nie wspomniał o ewentualnych opadach śniegu.
Dodajmy, że IMGW opublikował na swojej stronie "eksperymentalną" długoterminową prognozę pogody na zimę. Wzięto pod uwagę kilka modeli. Właściwie wszystkie wskazują na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia sumy opadów w normie lub nawet lekko powyżej niej. Czeka nas jednak najpewniej kolejna ciepła zima.
źródło: tvn24.pl