Mateusz Morawiecki przyznał, że spadku zakażeń koronawirusem nie można na razie uznać za trwałą stabilizację.
Mateusz Morawiecki przyznał, że spadku zakażeń koronawirusem nie można na razie uznać za trwałą stabilizację. Fot. Screen / TVP Info

– Spadek liczby zakażeń to dobry sygnał. To znak, że bezpiecznik który wprowadziliśmy kilka tygodni temu zaczyna działać. To kolejny dzień, w którym notujemy niższą liczbę zakażeń niż 20 tysięcy – mówił Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej, nie wspominając jednak o rekordowej liczbie zgonów.

REKLAMA
– Cały czas poziomu zakażeń nie możemy uznać jako trwałej stabilizacji – zaznaczył jednak Mateusz Morawiecki. Wypowiedź premiera była w podobnym tonie jak ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który wcześniej mówił o tym, że "hamulec bezpieczeństwa zadziałał". Minister zdrowia zaznaczył jednak, że wciąż niepokojąca jest duża liczba zgonów z powodu koronawirusa.
Morawiecki apelował o oddawanie osocza wobec braku leku i szczepionek. – Nie mamy w tej chwili odpowiedniego leku, ale wiemy, że osocze ozdrowieńców podane w odpowiednim momencie potrafi wzmocnić szanse na ozdrowienie osób chorych – mówił szef rządu.

– Osocze ozdrowieńców jest na tym etapie walki z pandemią bardzo ważne. Prawdziwą nagrodą jest to, jak ktoś może podarować osocze choremu. Dzięki temu ta druga osoba może wyzdrowieć – mówił szef rządu. – Kto może oddać osocze? To osoby pomiędzy 18. a 65. rokiem życia, którzy przeszli koronawirusa co najmniej 28 dni wcześniej – tłumaczył Morawiecki.
W środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o wykryciu 15 362 nowych przypadków koronawirusa. Zmarło 674 zakażonych, a to najwięcej od początku epidemii koronawirusa.