Premier Mateusz Morawiecki, prezes TK Julia Przyłębska i wicepremier Jarosław Kaczyński.
Komunikat w Monitorze Polskim czemu rząd nie publikuje wyroku TK ws. aborcji. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

"Niewątpliwie wyrok Trybunału Konstytucyjnego podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw" – przyznaje rząd w bezprecedensowym komunikacie zamieszczonym w Monitorze Polskim. Dlaczego zatem nie opublikowano wyroku TK ws. aborcji z 22 października? "Zaistniała sytuacja nosi znamiona stanu wyższej konieczności" – czytamy w stanowisku.

REKLAMA

To już dzieje się po raz drugi. Za rządu Beaty Szydło, gdy Trybunał Konstytucyjny kierowany jeszcze przez prof. Andrzeja Rzeplińskiego wydał orzeczenie ws. pisowskich ustaw oznaczających przejęcie TK, też nie publikowano wyroku.

Tamto orzeczenie jednak było nie na rękę "dobrej zmianie". Z tego zaś dotyczącego aborcji władze były zadowolone. Andrzej Duda stwierdził w pierwszej reakcji, że cieszy się z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Dopiero później powiedział, iż rozumie protestujące kobiety.

A jednak rząd po dziś dzień nie opublikował wyroku z 22 października, choć powinien był to zrobić do 2 listopada. Po miesiącu rządzący zdecydowali się obwieścić w Monitorze Polskim, dlaczego tak się dzieje. Z jednej strony tłumaczą, że wyrok TK powinien się znaleźć w Dzienniku Ustaw; z drugiej zasłaniają się "stanem wyższej konieczności".

Co nie oznacza, że wyrok nie zostanie opublikowany nigdy. W piśmie podpisanym przez premiera Mateusza Morawieckiego czytamy, że rząd czeka na to, iż TK wyda uzasadnienie do wyroku.

"Wyrok zostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, zaś jego uzasadnienie, tego samego dnia – w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej 'Monitor Polski'. Publikacja wyroku wraz z uzasadnieniem pozwoli na minimalizację wątpliwości obywateli dotyczących motywów oraz skutków prawnych orzeczenia, co jest szczególnie istotne w tak ważnej społecznie sprawie, w czasach stanu epidemii" – to fragment stanowiska rządu.

Dalej zaś czytamy, że w związku z orzeczeniem zasadne jest przeprowadzenie zmian w ustawie aborcyjnej. "Tym bardziej zatem konieczne jest przeanalizowanie zakresu możliwych zmian" – brzmi podsumowanie.

Brak publikacji wyroku TK oburza środowiska antyaborcyjne. Kaja Godek zapowiadała w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury twierdząc, iż rząd łamie prawo.