Senator PiS Jan Maria Jackowski.
Senator PiS Jan Maria Jackowski. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Od kilku dni Jan Maria Jackowski jest otwarcie krytykowany przez partyjnych kolegów za szczere wypowiedzi na temat działań partii rządzącej. Niektórzy domagają się nawet usunięcia senatora z klubu parlamentarnego. Zastępca rzecznika PiS pytany był o "pojednawczą rozmowę" Jackowskiego z Kaczyńskim. Przyznał, że "umiejętności perswazyjne prezesa są ogromne".

REKLAMA

Terlecki kontra Jackowski

– Od rekonstrukcji trudno powiedzieć, żeby rząd miał jakieś spektakularne sukcesy. Czas na dyskusję, co należy poprawić i zmienić – stwierdził senator PiS. I tą otwartą krytyką po raz kolejny naraził się części PiS-owskiej wierchuszki.
Niektórzy mieli nawet domagać się usunięcia Jackowskiego z klubu parlamentarnego. Sytuacja zaogniła się na początku grudnia. Wówczas senator zgłosił poprawkę do forsowanego przez PiS projektu ustawy, która pozwoliłaby 6 grudnia uczynić niedzielą handlową.
Później Jackowski wraz z czterema innymi senatorami PiS głosował przeciwko przyjęciu bez poprawek wspomnianej nowelizacji. To rozzłościło szefa klubu PiS.
Ryszard Terlecki stwierdził, że "coraz mniej" widzi miejsce Jackowskiego w klubie. Na uwagę, że to pięciu senatorów zagłosowało przeciw noweli, Terlecki odpowiedział: – Tak, ale to on tu naprawdę jest, co tu dużo mówić, szkodnikiem.
Na odpowiedź Jackowskiego nie trzeba było długo czekać. Ten w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" stwierdził, że Terlecki nie powinien być ani szefem klubu, ani wicemarszałkiem.

Wykluczenie z klubu PiS

Mimo wielu głosów o wykluczeniu Jackowskiego z klubu PiS, ten na antenie TVN24 podkreślił, że nadal jest jego członkiem, choć i dodał, że nigdy nie należał do tej partii.
– Największą karą, jaka może być udzielona członkowi klubu parlamentarnego, to jest jego wykluczenie. Odbywa się to wtedy na podstawie pisemnego wniosku przewodniczącego klubu i jest to głosowane w obecności co najmniej połowy członków klubu parlamentarnego, a nasz klub liczy około 300 osób – zauważył Jackowski.
I zaznaczył, że na tę chwilę nic mu nie wiadomo, by wniosek o jego wykluczenie z partii był złożony. Senator PiS podkreślił, że chce pozostać w klubie PiS. Ale i dodał, że chciałby, by klub i obóz polityczny realizował program, dzięki któremu wygrał wybory.
Jan Maria Jackowski przekazał też, że osobiście z Ryszardem Terleckim nie rozmawiał od miesięcy. Zadeklarował również, że na taką dyskusję jest otwarty i nazwał siebie
"zdyscyplinowanym członkiem klubu parlamentarnego PiS".

Rozmowa Kaczyński-Jackowski

O konflikt na linii Terlecki-Jackowski zapytano także zastępcę rzecznika PiS. Radosław Fogiel w rozmowie z wp.pl stwierdził, że między senatorem a kierownictwem klubu jest "pewna różnica zdań".
– Ale najlepiej to określił chyba wczoraj marszałek Terlecki: taka specyfika senatora Jackowskiego, on bardzo lubi być w oku medialnego cyklonu, zresztą dziennikarze sejmowi dobrze o tym wiedzą – stwierdził Fogiel.
Podkreślił też, że PiS jest partią "bardzo empatycznych ludzi, którzy naprawdę nie szukają zwady".
– Ale z drugiej strony mamy jakieś podstawowe zasady spisane w statucie partii. Jeśli ktoś ich uporczywie nie przestrzega, jeśli ktoś ciągle ma zdanie inne niż ugrupowanie, to przynależność do PiS obowiązkowa nigdzie nie jest – podkreślił zastępca rzecznika PiS.
Fogla zapytano również, czy planowana jest "rozmowa pojednawcza" między Janem Marią Jackowskim a szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Ten odparł, że "na razie nie ma w planach takiego spotkania". Ale i zaznaczył: "umiejętności perswazyjne prezesa Kaczyńskiego są ogromne".
Przypomnijmy, że wczoraj senator KO Bogdan Zdrojewski ocenił, że w przyszłości możemy być świadkami rozstania senatora Jackowskiego z "dobrą zmianą".