Koronawirus: nie żyje 36-latka, lekarz walczą o życie jej dziecka.
36-latkę dwukrotnie przewożono do innego szpitala. Fot. Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

W szpitalu w Zabrzu zmarła 36-latka, u której koronawirusa wykryto w 32. tygodniu ciąży. Teraz lekarze walczą o życie urodzonego przez nią dziecka.

REKLAMA
Jak informuje "Nowa Trybuna Opolska", pochodząca ze Strzelców Opolskich 36-latka nie cierpiała na żadne choroby przewlekłe. Początkowo COVID-19 miał u niej umiarkowany przebieg. Po kilku dniach pojawiły się jednak duszności i kobieta została przewieziona do szpitala w Kędzierzynie-Koźlu. Była w 32. tygodniu ciąży.
Pomimo zastosowania terapii z wykorzystaniem osocza ozdrowieńców, stan 36-latki się nie polepszał. Podjęto decyzję, że jeśli saturacja spadnie u niej poniżej 88 proc. (właściwy poziom to 95-98 proc.), lekarze wykonają cesarskie cięcie, aby ratować życie dziecka. Okazało się to konieczne.
– Dziewczynka przyszła na świat w 32 tygodniu ciąży. Ważyła 1970 gramów i otrzymała 7 punktów w skali APGAR. Noworodek został przekazany do szpitala w Opolu, natomiast kobieta trafiła na oddział intensywnej terapii szpitala w Kędzierzynie-Koźlu – przekazał gazecie dr Jacek Mazur, zastępca dyrektora ds. medycznych w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Kędzierzynie-Koźlu.
COVID-19 doszczętnie zniszczył płuca 36-latki. Zakwalifikowano ją do przeszczepu i przeniesiono do kliniki w Zabrzu. Niestety, mimo starań lekarzy, kobieta zmarła. Osierociła dwójkę dzieci.
Badania wskazują, że ciężarne kobiety są narażone na cięższy przebieg zakażenia koronawirusem. Dzieje się tak, ponieważ ich układ immunologiczny koncentruje się na ciąży. W podcaście portalu naTemat.pl "Koronawirus bez cenzury" tłumaczył to prof. Krzysztof Nowosielski.