
Jak donosi jeden z brytyjskich tabloidów, Henry Cavill doznał urazu nogi w czasie kręcenia sceny akcji do drugiego sezonu "Wiedźmina". Prace nad produkcją nie zostały oficjalnie przerwane, ale wiadomo, że aktor ma poważny problem z chodzeniem.
REKLAMA
Czytaj także: Powstanie prequel "Wiedźmina" Netflixa, ale bez Geralta. Andrzej Sapkowski jest zachwycony
Według ustaleń gazety "The Sun" Henry Cavill naderwał sobie ścięgno lub zranił się w nogę, kiedy odgrywał scenę, w której unosił się kilka metrów nad ziemią. Zgodnie z doniesieniami portalu Deadline, najbliższe nagrania z Brytyjczykiem zostaną zastąpione scenami z innymi aktorami.
Przypomnijmy, że praca na planie "Wiedźmina" została dwukrotnie zawieszona. Pierwszy raz zdjęcia wstrzymano w marcu bieżącego roku po tym, jak aktor Kristofer Hivju uzyskał wynik pozytywny testu na koronawirusa. W listopadzie znowu przerwano kręcenie serialu z powodu covid-19.
Przypomnijmy, że Netflix nie patyczkuje się, jeśli chodzi o dopieszczanie nowego sezonu "Wiedźmina". Dlatego, jak podaje portal Redanianinteligence.com, platforma zatrudniła nową firmę, która odpowiadać będzie za efekty specjalne. Patrząc na jej renomę można mieć naprawdę spore oczekiwania.
Za efekty specjalne w drugim sezonie serialu Netflixa "Wiedźmin" będzie odpowiadała firma Industrial Light & Magic. To jedna z najlepszych marek w branży. Stworzył ją sam król Sci-Fi George Lucas podczas prac nad oryginalną trylogią "Gwiezdnych Wojen".
Czytaj także: Nowy "Wiedźmin" z jeszcze lepszymi efektami specjalnymi? Netflix zatrudnił prawdziwą awangardę
źródło: "The Sun"
