Bydgoski proboszcz przerobił kaplicę w ogrzewalnię dla bezdomnych. Parafianie nie popierają pomysłu
Bydgoski proboszcz przerobił kaplicę w ogrzewalnię dla bezdomnych. Parafianie nie popierają pomysłu Fot. Roman Bosacki / Agencja Gazeta

Proboszcz bydgoskiej bazyliki zdecydował się zaaranżować kaplicę tak, aby bezdomni mogli schować się w niej przed zimnem. Inicjatywa nie została odebrana równie pozytywnie przez wszystkich. Pojawiły się głosy sprzeciwu ze strony niektórych parafian.

REKLAMA
Ksiądz Sławomir Bar sprawuje funkcje proboszcza w Bazylice Mniejszej pw. św. Wincentego a Paulo w Bydgoszczy. Parafia dysponuje kaplicą, która została aktualnie przerobiona w celu stworzenia schronu dla najbardziej potrzebujących. Ogrzewalnia może pomieścić od 20 do 30 schorowanych i starszych bezdomnych.

Parafianie mają jedno "ale"

Kaplica została wyposażona w niezbędne koce i karimaty, które sprawdzą się jako miejsce do spania. Ksiądz Sławomir Bar oferuje bezdomnym ciepły posiłek, pomoce medyczne i sanitarne, a nawet konsultację prawną, jeśli, ktoś takiej potrzebuje. Proboszcz zaznacza, że warunkiem skorzystania z ogrzewalni jest bycie trzeźwym.
Dobry uczynek kapłana nie przypadł do gustu części parafian, którzy otwarcie stwierdzili, że pomoc i serce proboszcza Bara mogą zostać niedocenione. Wyrazili także wątpliwość co do tego, czy bezdomni będą potrafili zachowywać się odpowiednio w zaistniałej sytuacji.

"Nie mogłem pozwolić, aby ludzie żyli na ulicy"

Kapłan stwierdził, że wytłumaczy się z decyzji o pomocy bezdomnym. Udzielił krótkiego wywiadu dla portalu "Inowrocław Nasze Miasto":
Proboszcz Sławomir Bar
dla Inowrocław Nasze Miasto

Pojawiły się pojedyncze głosy sprzeciwu, dlatego postanowiłem wyjaśnić wszystkim parafianom, dlaczego to robię. Uczyniłem to w ubiegłą niedzielę podczas kazania. Teraz, gdy noce zrobiły się bardzo chłodne, nie mogłem pozwolić, aby ludzie żyli na ulicy jak psy, by tam umierali z wychłodzenia. I to powiedziałem. Podczas kazania odwołałem się też do Ewangelii. Wyjaśniłem, że Pan Jezus zawsze stał za człowiekiem, a zwłaszcza za ludźmi ubogimi i potrzebującymi pomocy.

Proboszcz podkreślił, że to również on stoi za akcją "Bazylika pomaga", która angażuje się w rozwożenie posiłków dla najbardziej potrzebujących na terenie całej Bydgoszczy:
"Trafiają do osób starszych i samotnych, np. z takich osiedli jak Błonie, Jachcice, Wyżyny, Bartodzieje, osiedle Leśne czy Miedzyń. Teraz z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia przygotowujemy też dla nich paczki żywnościowe" – oznajmił.
To nie pierwszy raz, kiedy duchowny podejmuje się organizacji takich przedsięwzięć. Już w marcu, kiedy doświadczyliśmy pierwszej fali koronawirusa w Polsce, ksiądz wspomagał bezdomnych i dzielił się z nimi posiłkami.