
Andrzej Duda powołał prezydencką Radę ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich. Na jej czele stanął były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który jeszcze niedawno groził doprowadzeniem do rozłamu w PiS. Ten nieco zaskakujący sojusz w swoim stylu skomentował były premier Marek Belka.
REKLAMA
– Dbałość o sprawy wsi i rolnictwa to dla mnie nie tylko jeden z najważniejszych tematów państwowych, lecz także kontynuacja misji zapoczątkowanej przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – mówił Andrzej Duda na środowej uroczystości, podczas której powołano do życia Radę ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.
Komentatorzy najwięcej uwagi poświęcają jednak nie prezydenckiej trosce o wieś, a decyzji, by na czele Rady stanął Jan Krzysztof Ardanowski. Jak informowaliśmy w naTemat.pl, jeszcze niedawno były minister rolnictwa publicznie odgrażał się, że wraz z grupą współpracowników opuści Prawo i Sprawiedliwość.
Co prawda pod koniec listopada Ardanowski odbył "długą rozmowę" z prezesem PiS i skapitulował z secesyjnymi zapędami, ale jego relacje z Jarosławem Kaczyńskim wciąż są kiepskie. Najnowszy ruch prezydenta Dudy prawdopodobnie nie przypadnie więc do gustu jego partyjnemu zwierzchnikowi.
W charakterystyczny dla siebie sposób do tej sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Marek Belka. "Jakiż niezależny i krnąbrny zrobił nam się pan prezydent Duda. Z hukiem wyrzucony były minister rolnictwa, jawnie sprzeciwiający się woli Prezesa, a tu proszę, odnalazł się w Pałacu. Dzielny, niezłomny, oby nie wyklęty" – stwierdził były premier, a dziś członek Parlamentu Europejskiego.
Warto przypomnieć, iż w okresie zawieszenia w prawach członka Jan Krzysztof Ardanowski swojej partii naprawdę nie oszczędzał.
– To bardzo mnie smuci, że PiS, partia prawicowa jak sądziłem, której zawierzyłem, wpisuje się w wojnę ideologiczną, która się toczy w Europie. Narrację neomarksizmu ukrytego w wojującej ideologii ekologicznej, która ze zwierzęcia robi boga i dehumanizuje człowieka – mówił na antenie Radia Wnet, gdy jesienią prezes Kaczyński upierał się ws. niekorzystnej dla rolników "Piątki dla zwierząt".
Czytaj także: Zawieszony Ardanowski udzielił wywiadu. Przejechał się po PiS tak, jakby to już nie była jego partia
A później Ardanowski poszedł jeszcze dalej i pod nazwiskiem ostro krytykował PiS na łamach "Newsweeka". – Coraz więcej posłów zastanawia się, czy przez taki sposób kierowania partią nie jesteśmy na równi pochyłej i nie podzielimy losu AWS – oceniał.
