
Ministerstwo Sprawiedliwości ma gotowy projekt ustawy o ochronie wolności słowa. W ten sposób rząd chce uderzyć w hejterów i walczyć z fake newsami. O sprawie informuje "Rzeczpospolita".
REKLAMA
W projekcie znalazły się zapisy, z których ma wynikać, że serwisy społecznościowe nie będą mogły usuwać treści ani blokować kont użytkowników, jeśli treści na nich zamieszczane nie naruszają polskiego prawa.
Jeśli treść zostanie usunięta lub serwis zablokuje konto użytkownika, ten będzie mógł złożyć skargę do serwisu. Na jej rozpatrzenie będą 24 godziny. Jeśli zostanie odrzucona, użytkownik będzie mógł zwrócić się do sądu.
Z kolei po otrzymaniu skargi na bezprawną, w tym naruszającą dobra osobiste treść, serwis musi ją rozpatrzyć w ciągu doby. Jeśli tego nie zrobi, głos zabierze sąd. Ustawa przewiduje utworzenie w jednym z sądów okręgowych sądu ochrony wolności słowa na wzór niedawno utworzonych sądów własności intelektualnej.
W polskim prawie ma się pojawić także nowa instytucja: ślepy pozew, funkcjonujący od lat z powodzeniem w procesie amerykańskim.
To oznacza, że powód, którego dobra osobiste zostaną naruszone przez nieznaną mu osobę, będzie mógł złożyć pozew o ochronę dóbr osobistych bez wskazania danych pozwanego. Jeśli sąd oceni, że doszło do naruszenia prawa, wystąpi do portalu o przekazanie danych użytkownika.
źródło: "Rzeczpospolita"
