Mężczyzna przetrzymywał zakładników niedaleko Paryża.
Mężczyzna przetrzymywał zakładników niedaleko Paryża. Fot. Twitter / Francois Vignolle

W pobliżu stolicy Francji kilka godzin trwała akcja policji i Grupy Interwencyjnej Żandarmerii Narodowej. Uzbrojony mężczyzna zabarykadował się w podparyskim budynku, gdzie przetrzymywał zakładników.

REKLAMA
Francuskie media informowały o rannych. Postrzelone są co najmniej dwie osoby. Wśród zakładników była żona napastnika, z którą wcześniej sprawca miał się pokłócić. Mężczyzna był znany policji, jako sprawca przemocy domowej.
Gdy mężczyzna pojawił się w budynku firmy i zabarykadował się w niej, byli tam jeszcze jego pracownicy. Firma znajduje się 20 km od Paryża, w gminie Domont, w departamencie Dolina Oise.
Około godziny 19 o zdarzeniu służby ratunkowe poinformowali okoliczni mieszkańcy, którzy usłyszeli strzały. Nie było pewności, ile osób dokładnie znajduje się wewnątrz budynku. Okolica została ogrodzona, a policja negocjowała z napastnikiem.
Historia ta zakończyła się jednak tragicznie. Mężczyzna został znaleziony martwy, obok niego leżało ciało jego żony. Para miała być w separacji. Wiele wskazuje na to, że sprawca popełnił samobójstwo.