Poseł Tomasz Kaczmarek otrzymywał pogróżki.
Poseł Tomasz Kaczmarek otrzymywał pogróżki. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Zygmunt D., który groził śmiercią Tomaszowi Kaczmarkowi, posłowi PiS i byłemu agentowi CBA, nadal jest na wolności. Choć policji udało się ustalić jego personalia, mężczyzna nie został nawet wezwany na przesłuchanie.

REKLAMA
Były pilot wojskowy, Zygmunt D., wysyłał do posła PiS Tomasza Kaczmarka i jego asystentki maile, z których wynika, że chce ich śmierci. Sprawa trafiła do warszawskiej prokuratury, która przesłuchała polityka i szybko ustaliła, kto stoi za groźbami. Sprawa trafiła do Komendy Stołecznej Policji i tam utknęła w miejscu - ustaliła "Rzeczpospolita".

Zobacz koniecznie: "J..nę ci z rakietnicy". Agent Tomek dostał list z pogróżkami, ale odmawia ochrony. "Potrafię sam się obronić"

W Komendzie Stołecznej nie poinformowano nas, czy policja podjęła działania. Ale wiadomo, że jedynym przesłuchanym w tej sprawie jest na razie Kaczmarek, a autor gróźb wobec niego nie został dotąd zatrzymany. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Rzeczpospolita"
Zygmunt D. w internecie otwarcie deklaruje swoją miłość do Platformy Obywatelskiej i nienawiść do PiS-u. "Nigdy nie maja racji PISUKLOSZARDY. Tylko Ta partia ktora BEDZIE MIEC ZAWSZE WLADZE PO!" - pisze D. na jednej ze stron internetowych. Sugeruje też, że broń, którą posiada, użyje przeciw przywódcom Solidarnej Polski i Prawa i Sprawiedliwości.

Źródło: "Rzeczpospolita"