
Neymar swoimi planami na sylwestra ściągnął na siebie falę krytyki. Brazylijczyk organizuje we własnej rezydencji imprezę na pięć dni z udziałem kilkuset gości. A wszystko ma się odbywać w podziemnej dyskotece.
REKLAMA
Gdyby nie pandemia koronawirusa, na plany Neymara pewnie nikt nie zwróciłby uwagi. Sytuacja jest jednak wyjątkowa, bo przecież Brazylia jest w światowej czołówce, jeśli chodzi o liczbę zakażeń i zgonów z powodu covid-19.
Piłkarz PSG nic sobie z tego nie robi. Jak ustalił dziennik "O Globo", Neymar zorganizuje hucznego sylwestra w posiadłości w Magarantibie w stanie Rio de Janeiro. Zabawa ma się rozpocząć 31 grudnia, ale w planach jest wydłużenie imprezy o pięć dni.
Z planów Neymara, które wyciekły do sieci, można się tylko domyślać, że wszystko jest organizowane w tajemnicy. Zabawa ma się odbyć w podziemnym pomieszczeniu, ze specjalnie wyciszonymi ścianami.
Neymar zaplanował dla około 500 gości szereg rozrywek, a także zarezerwował pobliski hotel. Podobno wprowadzono też zakaz używania telefonów, by żadne zdjęcia czy nagrania nie trafiły do sieci.
Brazylia jest jednym z krajów najbardziej dotkniętych pandemią. Zgodnie z najnowszymi danymi Ministerstwa Zdrowia odnotowano tam już ponad 190 tys. zgonów i około 7,5 mln zakażeń SARS-CoV-2.
Czytaj także: Sylwester: TVP odpiera oskarżenia o łamanie restrykcji. Jest oficjalne stanowisko stacji
źródło: marca.com