Mat. Fundacja Archeologia Fotografii

W sobotę w Galerii Muzyka warszawskiego Centrum Sztuki Współczesnej nietuzinkowe wydarzenie – koncert, dla którego inspiracją, a także nieodłączną częścią są zdjęcia wybitnego polskiego artysty Zbigniewa Dłubaka. Całość będzie uświetniona wideo przygotowanym specjalnie na tę okazję. Mikołaj Pałosz, twórca projektu, opowiada naTemat jak inspirować się obrazami przy tworzeniu dźwięków.

REKLAMA
Patryk Chilewicz: Skąd pomysł na tworzenie muzyki w oparciu o fotografie?
Mikołaj Pałosz: Pomysł wyszedł od Karoliny Lewandowskiej, prezeski Fundacji Archeologia Fotografii. W zbiorach Fundacji jest dużo prac Zbigniewa Dłubaka. Karolina zapytała mnie, czy byłbym zainteresowany takim projektem. Jest to w gruncie rzeczy niecodzienny sposób na prezentację prac fotograficznych poza wnętrzem galerii, a dodatkowo dla mnie doskonała okazja do zaprezentowania autorskiego dzieła, które za punkt wyjścia i materiał ma fotografie wybitnego polskiego artysty i daje możliwość wypowiedzi muzycznej.
logo
Mat. Fundacja Archeologia Fotografii

Dlaczego akurat Zbigniew Dłubak?
To pytanie bardziej do Karoliny. Ja cieszę się z wyboru, Zbigniew Dłubak jest artystą nietuzinkowym, a jego fotografie były dla mnie niezwykle inspirującym materiałem do pracy.
Jak wyglądał proces tworzenia utworów? Sztuka Dłubaka była inspiracją czy opierałeś się też na historii artysty i poszczególnych fotografii?
Traktuję prace Dłubaka czysto abstrakcyjnie. Cały projekt jest właściwie kompozycją audiowizualną. Jednocześnie powstawał materiał wizualny i muzyczny. Czasami pomysł muzyczny stwarzał ramy dla wideo, innym razem pomysł wizualny wyznaczał charakter muzyki. Wszelkie przemyślenia formalne dochodziły stopniowo do głosu w trakcie pracy nad pokazem.
Czy warstwa wizualna składa się jedynie z fotografii czy jest pewnego rodzaju improwizacją, nawiązaniem do prac Dłubaka?
W ramach serii fotografii wymyślałem sposóby układania w czasie i przetwarzania obrazów w czym pomagał mi niezrównany filmowiec i monażysta Kuba Kossak i równolegle odwzorowania tych działań w muzyce na zasadzie albo odpowiedniości - kiedy kompozycja jest ściśle zgrana w czasie co do klatki z pokazem wideo, albo też rozpisując obraz jak partyturę na podstawie, której będziemy z saksofonistą Rayem Dickaty improwizować.
Ciężko tworzyło się muzykę w oparciu o inną formę sztuki?
Abstrakcja i pewna systemowość cykli fotografii pomogły mi w pracy, narzucając pewne ograniczenia formalne. To jest mój pierwszy tego typu projekt, ale pewnie nie ostatni. Forma, jaką przyjęliśmy jest adekwatna do naszych czasów – multimedialność pokazu „Dłubak Soundsystem” jest sama w sobie atrakcyjna. Podejrzewam, że wśród publiczności znajdzie się ileś osób, które nie trafiły by do galerii by w ciszy kontemplować obrazy i takie, które nie chadzają na koncerty muzyki improwizowanej. W tej formie w jakiej my prezentujemy tę twórczość poszerza się grono odbiorców.
Jutro premiera "Dłubak Soundsystem" w Galerii Muzyki w warszawskim CSW. To będzie wydarzenie jednorazowe, cykliczne?
Wideo jest gotowym pokazem, muzykę będziemy grali na żywo. Show jest w pełni mobilne, więc nie mamy ograniczeń terytorialnych. Jutrzejszy pokaz premierowy będzie profesjonalnie udokumentowany i gotowy do dalszej promocji. Dobrze byłoby pokazać to też gdzieś na świecie, w końcu warto pochwalić się artystą takim jak Dłubak i zaszaleć muzycznie.
logo
Mat. Fundacja Archeologia Fotografii

Koncert "Dubiel soundsystem" jutro, 29.09
Centrum Sztuki Współczesnej, ul. Jazdów 2, Warszawa
Zapraszamy o godzinie 16:00