
Po zażartej dyskusji, która wstrząsnęła Polską po informacjach donoszących o tym, że 18 osób ze świata kultury i sztuki zaszczepiono poza kolejnością, "Gazeta Wyborcza" zdecydowała się opublikować list otwarty.
Na początku listu czytamy, że został on sporządzony w obronie dobrego imienia artystów po fali krytyki, która rozlała się na znane osoby (m.in. Krystynę Jandę, Andrzeja Seweryna, Wiktora Zborowskiego). Autorzy listu opublikowanego w "Wyborczej” podają, że na całym świecie osoby publiczne szczepią się demonstracyjnie celem motywacji pozostałych obywateli. Ma to szczególne znaczenie w Polsce, gdzie według sondażu "Wyborczej” ponad 50 proc. obywateli nie jest przekonanych co do bezpieczeństwa szczepionki.
W liście możemy przeczytać komentarz działaczek społecznych Danuty Kuroń i Izabelli Chruślińskiej.
Izabella Chruślińska i Danuta Kuroń
Pod apelem podpisali się również dziennikarz Edwin Bendyk, aktorka Teresa Filarska, wdowa reżysera Andrzeja Wajdy aktorka Krystyna Zachwatowicz-Wajda, były minister spraw wewnętrznych i administracji Krzysztof Janik oraz inni.
Przypomnijmy, że opublikowana przed Nowym Rokiem informacja o szczepieniach artystów nienależących do grupy "0”, którą stanowią pracownicy służby zdrowia, wywołała oburzenie społeczne. Do skandalu odniósł się również rząd. Na przykład wiceminister sprawiedliwości Michał Woś zapowiedział, że zgłosi sprawę szczepień poza kolejnością do prokuratury.