Kolenda-Zaleska uważa, że sobotni marsz w obronie TV Trwam wygrał ojceic Tadeusz Rydzyk, a nie Jarosław Kaczyński.
Kolenda-Zaleska uważa, że sobotni marsz w obronie TV Trwam wygrał ojceic Tadeusz Rydzyk, a nie Jarosław Kaczyński. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Katarzyna Kolenda-Zaleska punktuje Prawo i Sprawiedliwość po sobotnim marszu "Obudź się Polsko!". Według dziennikarki zwycięzca jest jeden: ojciec Tadeusz Rydzyk, a frustracja polityków PiS-u, łącznie z prezesem partii, sięga już zenitu – pisze na łamach "Gazety Wyborczej"

REKLAMA
Kolenda Zaleska wyjaśnia, że tę frustrację widać już wszędzie: w Sejmie, w telewizji, na ulicach. Według niej wyborców mami się "księżycowymi politycznymi planami". Takim planem jest np. kandydat na technicznego premiera, bo jakoś nikt nie zadaje sobie pytania jak takie konstruktywne wotum nieufności można by w ogóle przeprowadzić przy aktualnym podziale głosów w parlamencie.

PiS nie ma szans na przejęcie władzy, nawet jeśli Jarosław Kaczyński dogada się z Januszem Palikotem i Leszkiem Millerem w myśl zasady, że cel uświęca środki. Tego po prostu nie da się zrobić, a narzucanie hipotetycznie możliwej politycznej narracji nie oznacza, że staje się ona realna. CZYTAJ WIĘCEJ


źródło: "Gazeta Wyborcza"

W sobotę na ulicach Warszawy obserwowaliśmy marsz w obronie telewizji Trwam. Marsz, który robił wrażenie. Jednak w ocenie Kolendy-Zaleskiej jego zwycięzcą jest tylko i wyłączenie ojciec Tadeusz Rydzyk.

Pokazał swoją siłę, co może być kłopotliwe dla polskiego Kościoła. PiS nawet nie może powiedzieć: oto się policzyliśmy. Bo to nie oni się policzyli, ale o. Rydzyk. CZYTAJ WIĘCEJ


źródło: "Gazeta Wyborcza"
Cały komentarz przeczytasz w "Gazecie Wyborczej".