
Pracownicy Straży Ochrony Kolei, kontrolerzy skarbowi oraz inspektorzy transportu drogowego wystąpili do MSW, by przyznać im prawo do używania broni palnej. Jak tłumaczą, broń potrzebna jest im do tego, by ująć osoby, "które schroniły się w miejscu trudno dostępnym".
Chcieliby móc używać broni m.in. do ujęcia „określonych kategorii osób, które schroniły się w miejscu trudno dostępnym, a z okoliczności wynika, że mogą użyć broni palnej lub innego niebezpiecznego narzędzia. Co to oznacza? Nie bardzo wiadomo, choć jedno jest pewne. – Jeżeli ktoś jest w miejscu trudno dostępnym, to jest unieruchomiony i trudno mu uciec. Sokista ma wtedy wezwać policję – twierdzi MSW. CZYTAJ WIĘCEJ
Zaskakujące są także sugestie samego Ministerstwa Finansów, które chce, by kontrolerzy skarbowi mogli stosować środki pirotechniczne, np. w przypadku "zamknięć budowlanych". MSW się nie zgadza i przypomina, że są to środki charakterystyczne wyłącznie dla działań policyjnych.
Zobacz: Straż miejska z bronią palną i nowymi uprawnieniami? Niektórym posłom "podoba się ten pomysł"
Skąd taki pęd służb do broni? – Chodziło o to, żeby wszystkie służby posiadały podobne uprawnienia – mówi „Rz" Paweł Boczek, rzecznik SOK. Podobnie uważa inspekcja transportu drogowego, bo tak jak policja łapie pijanych kierowców. – Można odnieść wrażenie, że chcą mieć broń, bo ma ją policja – mówi urzędnik MSW. CZYTAJ WIĘCEJ
Źródło: "Rzeczpospolita"

