
Po tym, jak na fermie norek koło Kartuz odkryto zakażenie wirusem SARS-CoV-2, głos postanowił zabrać sam ojciec Tadeusz Rydzyk. Redemptorysta nawoływał, że jako Polacy musimy się wspierać.
W województwie pomorskim, w powiecie kartuskim wykryto kilka przypadków zakażenia koronawirusem na fermie norek. Decyzją urzędników ma zostać wybita cała hodowla, którą prowadzi rolnik. Sanepid objął również kwarantanną wszystkie osoby zajmujące się zwierzętami. Fermę zabezpieczyła inspekcja weterynaryjna.
Ojciec Tadeusz Rydzyk odniósł się do całej sytuacji na antenie telewizji TV Trwam w programie "Rozmowy niedokończone”. Jak podaje Radio Maryja, decyzja została podjęta po przeprowadzeniu zaledwie jednego testu. Cała hodowla ma zostać zlikwidowana, a straty szacowane są na 10 milionów złotych.
Szef Radia Maryja skrytykował decyzję, mówiąc, że jedno zakażone zwierzę nie może być przyczyną likwidacji całej hodowli i odebrania rolnikowi dorobku jego życia:
Tadeusz Rydzyk o sytuacji rolnika na fermie norek:
źródło: Radio Maryja

