Mejza w wyborach uzyskał drugi wynik wśród kandydatów PSL w Lubuskiem.
Mejza w wyborach uzyskał drugi wynik wśród kandydatów PSL w Lubuskiem. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

W związku ze śmiercią posłanki PSL Jolanty Fedak mandat w Sejmie obejmie radny sejmiku województwa lubuskiego Łukasz Mejza. Polityk nie zdecydował jeszcze, do której partii dołączy. – Rozmawiam z różnymi siłami – powiedział na antenie Polsat News.

REKLAMA
Jolanta Fedak zmarła ostatniego dnia zeszłego roku. Zgodnie z przepisami mandat poselski po posłance PSL obejmie Łukasz Mejza, który w 2019 roku w wyborach do Sejmu uzyskał drugi wynik spośród kandydatów tej partii na lubuskiej liście. W programie "Graffiti" Polsat News polityk powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji, do której partii dołączy.
– Schlebia mi to, że niektóre siły polityczne uznały, że jestem na tyle mocnym zawodnikiem, że trzeba w moim "marszu na Warszawę" ten kij w szprychy włożyć na samym początku. Zawsze poluje się na największego zwierza, więc z jednej strony się z tego cieszę, z drugiej – wolałbym się skupić na merytorycznej pracy, a nie na udowadnianiu, że nie jestem wielbłądem – stwierdził Mejza.
Przyznał jednocześnie, że cały czas prowadzi rozmowy "z różnymi siłami". – Wiele opcji wchodzi w grę. Zależy mi na drodze centrum. Nie wykluczam stworzenia nowego organizmu w polskim parlamencie – przekazał radny lubuskiego sejmiku.
Zapowiedział też, jaką postawę chce prezentować przy Wiejskiej. – Nie będę niczyją szablą. Jeżeli już to będę częścią oręża, które chce reformować Polskę i zmieniać trudną rzeczywistość – zaznaczył Mejza.
Deklaracje deklaracjami, ale według nieoficjalnych informacji polityk ma wejść do klubu parlamentarnego PiS. Taką decyzję miał podjąć po telefonie, który otrzymał od jednego z liderów Zjednoczonej Prawicy.
źródło: Polsat News
logo