Eliza Michalik o Platformie Obywatelskiej
Eliza Michalik o Platformie Obywatelskiej Fot. Tomasz Stańczak / AG

Zupełnie nie zgadzam się z niewdzięcznikami twierdzącymi, że obserwujemy koniec PO. Jest oczywiste, że ważnych decyzji nie podejmuje się bez namysłu. Prawa kobiet? Może to temat ważny i budzący najwięcej politycznych sporów - ale przecież tylko głupcy działają pochopnie. Skąd zresztą wiadomo, że w ogóle najmądrzejsi nie są ci, którzy nic nie robią?

REKLAMA
Dlatego niniejszym postuluję, żeby krytycy Platformy Obywatelskiej mocno ugryźli się w bezmyślne języki. Pomyślcie tylko - stworzenie klarownej deklaracji ideowej, to w obecnej sytuacji politycznej rzecz święta i najważniejsza.
Kto sądzi, że z dyktaturą walczy się czynem, zdecydowanymi, wyrazistymi, pomysłami i strategią, trwa w głębokim błędzie. Wyborcy i obywatele nie głosują przecież oceniając polityków na podstawie czynów, głosują na podstawie deklaracji ideowej, debatowanie nad nią przez kolejny rok jest więc dla zwycięstwa nad PiS sprawą najważniejszą!
Oprócz deklaracji ideowej nie do przecenienia są też konferencje prasowe, w których należy pokazywać się w nudnych garniturach i udział w programach telewizyjnych, gdzie kluczowa jest sztuka mówienia tak, żeby nic nie powiedzieć na żaden ważny temat i nikogo nie urazić. W tym celu najlepiej perorować bardzo długo, rozwlekle, czyniąc wiele dygresji. Celem jest uśpienie słuchaczy w połowie emisji.
Koniecznym jest też regularne bywanie w TVP, dla niepoznaki z trybuny sejmowej nazywanej przez posłów PO „szczujnią”, po czym biorąc udział w programie u Rachonia regularnie tytułować go „panem redaktorem”. A kiedy Marta Lempart nie wpuszcza TVP na konferencję mówiąc, że to nie są dziennikarze, należy skoczyć jej do gardła i przegryźć aortę.
Jednak najbardziej modelowym przykładem, jak trzeba postępować, żeby wygrać walkę z PiS-em jest jednak wspomniana na początku kwestia aborcji. Jeśli sobie ktoś wyobraża (a sądząc z licznych nieprzychylnych dla PO komentarzy, jest takich dziwaków wielu), że dziś prosty instynkt polityczny, jeśli nie przyzwoitość nakazywałby stanąć po stronie kobiet bezwarunkowo i bez żadnego ale, to... także się myli!
Czytaj także:
W sprawie aborcji moi drodzy (podkreślam - to temat wymagający naprawdę głębokiego namysłu) - 20 lat to za mało, żeby wyrobić sobie zdanie, trzeba więc zrobić REFERENDUM.To jedyne wyjście, uwierzcie!
Nieważne, że drogie jak diabli i że po to właśnie wyborcy wybierają polityków o takich, a nie innych poglądach, żeby zrobili w sejmie swoją robotę, czyli uchwalili właściwe ustawy nie zawracając im głowy.I nieważne, że w takim referendum zagłosują głównie wyborcy PiS, ponieważ są karni, a ponadto księża zrobią PiS taką referendalną kampanię antyaborcyjną na mszach świętych, że się liberalna, nowoczesna Polska po niej nie pozbiera. Nieważne w końcu, że przecież przed takim referendum propaganda TVP będzie tak ogromna, że nie będzie najmniejszej szansy go wygrać.
PO jednak na to wszystko ma słuszną odpowiedź: zwycięstwo bardziej niemożliwe, tym lepiej smakuje.

Czytaj także: "Sprawa jest poważna". Tajemniczy wpis Budki o planach Platformy
Gdyby posłowie PO zadziałali sprytnie i po prostu śmiało przyłączyli się do kobiet i stanęli jednoznacznie i mocno po ich stronie, PiS mógłby się przestraszyć i wycofać, jak już wcześniej bywało, ale wtedy faktycznie ich tryumf byłby zbyt łatwy i żałośnie umniejszony. A prawdziwie polska victoria musi być wszak skomplikowana, poprzedzona szkolnymi błędami, okupiona krwią narodu i usiana niespodziewanymi, acz traumatycznymi zwrotami akcji oraz, to oczywiste, niemal niemożliwa i odniesiona niespodziewanie, mimo ułańskiej lekkomyślności - i dopiero wtedy naprawdę się liczy! A kto tego nie rozumie, nie jest Prawdziwym Polakiem.
Działanie nieskuteczne i bez sensu jest ponadto naszą wielowiekową tradycją nie po to ojcowie założyciele powołali do życia tę partię bądź co bądź konserwatywną, żeby teraz tej uświęconej tradycji się przeciwstawiać. Inaczej PiS mógłby powiedzieć, że PO to zdrajcy, a przecież wiadomo, że to, jak PiS skomentuje działania PO i o co ją oskarży to najważniejsza rzecz na świecie.
I na koniec: jasne, zaplanowane, konsekwentne działania są niemodne i przeciwskuteczne. Spowodowałyby szybkie zwycięstwo opozycji i przejęcie władzy, a przecież rządzenie po covidzie i w głębokiej zapaści gospodarczej, która nas niewątpliwie czeka to istne samobójstwo i tylko śmiertelnie wrogowie opozycji mogliby PO tego życzyć.
Dlatego, argumentując jak wyżej wnoszę o uniewinnienie PO od wszelkich zarzutów.
Czytaj także: