
W środę 10 lutego większość redakcji zastrajkowała w ramach sprzeciwu wobec najnowszych planów rządu Zjednoczonej Prawicy. Polscy dziennikarze w tej kwestii uzyskali mocne poparcie zza oceanu. Suchej nitki na projekcie aktualnie rządzących nie zostawiła była sekretarz stanu USA Madeleine Albright.
"Jako osoba, której bardzo zależy na Polsce, jestem zaniepokojona ostatnią próbą polskiego rządu, mającą na celu zduszenie wolności mediów. Musimy powiedzieć, czym to jest – atakiem na demokrację i praworządność" – oznajmiła Madeleine Albright we wpisie opublikowanym na Twitterze.
Albright wciąż jest w Waszyngtonie osobą bardzo wpływową. Urodzona w Czechosłowacji polityczka Partii Demokratycznej uchodzi za jeden z najważniejszych autorytetów w sprawach Europy Środkowej i Wschodniej. Głos byłej sekretarz stanu w czasach prezydentury Billa Clintona z pewnością nie pozostanie więc bez echa wśród członków aktualnej administracji.
Jak wiecie, naTemat.pl w środę również uczestniczyło w proteście mediów. Poniżej przypominamy treść oświadczenia, które odzwierciedla naszą ocenę działań rządu Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski oraz Porozumienia ws. nowego "podatku od mediów":
PROTEST MEDIÓW
przeciw planom wprowadzenia nowego podatku od mediów

