W czasie Rosenmontag pojawiła się platforma komentująca zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce.
W czasie Rosenmontag pojawiła się platforma komentująca zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce. Fot. Screen z YouTube / Rheinische Post

Platforma z podobizną Jarosława Kaczyńskiego wbijającego krzyżem kołek w kobietę z napisem "prawo aborcyjne" wywołała kontrowersje wśród katolików i zwolenników partii rządzącej. Swój protest wyraziło też MSZ. Co na to sprawca całego zamieszania?

REKLAMA
Z powodu pandemii odwołano tegoroczną paradę karnawałową z okazji Rosenmontag (Różanego Poniedziałku) w Niemczech. Jednak Jacques Tilly, czołowy projektant platform w Düsseldorfie, zaprojektował prześmiewcze instalacje, które satyrycznie komentują wydarzenia na świecie. Nie pominął też obecnej sytuacji w Polsce. I tradycyjnie wywołał kontrowersje.
Czytaj także:
"Rozumiemy i szanujemy charakter nadreńskiego karnawału, ale nie powinien on ranić uczuć i wartości religijnych, które mają wyjątkowe znaczenie nie tylko dla Polaków, ale i dla wielu ludzi na świecie" – napisał w swoim proteście Konsulat Generalny RP w Kolonii.
Oburzone osoby nie mają co liczyć na przeprosiny ze strony autora. Jacques Tilly powiedział stacji WDR, że "kultura sporu" jest ważna w demokracji i zbytnio nie przejmuje się krytyką.
– Ta platforma miała urazić, urazić rząd oraz Trybunał Konstytucyjny. Jeśli się denerwują, to znak, że się udało – przyznał satyryk.
Satyryczne platformy, które komentują wydarzenia na świecie, są już podczas niemieckiego karnawału tradycją. Motyw Polski, a dokładnie Jarosława Kaczyńskiego, pojawia się na nim co roku. Chociażby w 2017 roku na jednej z platform w Düsseldorfie pies o imieniu Kaczyński połykał "kiełbasę z demokracji". Efektem jej trawienia była... kupa z dyktatury.
źródło:WDR
logo