
Reklama.
– Kiedy w macicy znajduje się mieszany materiał genetyczny, kobieta przestaje być właścicielem swojej macicy – stwierdził w programie Kawa na ławę w TVN24 doradca prezydenta Andrzeja Dudy, Andrzej Zybertowicz, wypowiadając się o kwestii przerywania niechcianej ciąży.
Podobną opinię na temat praw kobiet i aborcji wygłosiła w TVN24 w październiku ubiegłego roku Jadwiga Emilewicz. – Rolą polityka jest maksymalizowanie dobra. (…) Życie ludzkie postrzegam jako wartość naprawdę najwyższą i to nie my decydujemy o tym, kiedy ono się zaczyna. (…) Wolność kobiety jednak kończy się w momencie, kiedy zachodzi w ciążę, bo jest ograniczona wolnością dziecka – powiedziała byłej szefowa resortu rozwoju.
Za każdym razem takie wypowiedzi polityków prawicy budzą spore emocje wśród internautów i po stronie opozycji.
"Jasne. Właścicielem tej macicy staje się PIS. Tak by panowie z PiS-u chcieli, ale nie ma na to naszej zgody!" – napisała na Twitterze posłanka Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej. Wtórował jej poseł Marcin Kierwiński. "Prof. Zybertowicz, który twierdzi, że 'kobieta jest właścicielką swojej macicy, ale gdy zachodzi w ciążę, przestaje być dysponentką płodu', wystawia jedynie świadectwo swojej bezgranicznej ignorancji. Ignorancja i brak kultury" – napisał polityk.
Czytaj także: