
Jarosław Kaczyński oraz jego najbliżsi współpracownicy wyjęli karty do głosowania, kiedy Sejm przyjmował ważną ustawę. O sprawie informuje "Rzeczpospolita".
REKLAMA
Chodzi o projekt ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. 17 grudnia poparł ją nie tylko klub PiS, ale niemal cała opozycja. Warto było bliżej przyjrzeć się jednak wynikom głosowania, bo okazało się, że pomysł zbojkotowało część polityków. Wśród nich znalazł się Jarosław Kaczyński.
Jak podaje "Rzeczpospolita", prezes PiS 17 grudnia głosował, zanim Sejm zajął się projektem o energetyce wiatrowej, jak również potem. W czasie głosowania nad wspomnianym dokumentem formalnie był nieobecny – prawdopodobnie wyjął kartę do głosowania.
Co ciekawe, podobnie postąpiło kilku innych polityków PiS, m.in. minister obrony Mariusz Błaszczak, szef MSWiA Mariusz Kamiński, poseł Antoni Macierewicz i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Nie zagłosowali także Zbigniew Ziobro i Michał Woś z Solidarnej Polski.
Od głosu wstrzymali się z kolei: wicemarszałek Małgorzata Gosiewska, były wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński oraz Leonard Krasulski, zaufany człowiek Kaczyńskiego, siedzący za nim na sali obrad.
Dlaczego kluczowi politycy Zjednoczonej Prawicy zdystansowali się od projektu? Powody są niejasne, a dziennikarzom udało się porozmawiać tylko z Zielińskim. Jak przekazał, wstrzymał się od głosu, bo nie wszystkie przepisy mu się "podobały".
Warto zaznaczyć, że sam projekt ustawy uważa się za kluczowy w obszarze energetyki. Ustawa uchodzi za rewolucyjną, a poprawek do niej nie wniósł nawet Senat, w którym większość mają przedstawiciele opozycji.
Czytaj także:źródło: "Rzeczpospolita"
