
Tede skomentował przyznanie Tomaszowi Komendzie 13 milionów złotych odszkodowania. Raper, który wyraził wątpliwość, czy "13 baniek wystarczy za 18 lat upokorzenia", zauważył, że pieniądze dla niesłusznie skazanego będą pochodzić z kieszeni podatników. Zaproponował własne rozwiązanie.
REKLAMA
Tomasz Komenda, który został niesłusznie skazany za zgwałcenie i zamordowanie 15-letniej dziewczyny, wyszedł na wolność w 2018 roku po 18 latach więzienia. Na początku lutego 2021 roku Sąd Okręgowy w Opolu przyznał mu 12 mln zł zadośćuczynienia i 811 tys. zł odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny.
– Dziś skończył się mój koszmar. Ci ludzie, którzy mnie zamknęli, nie mają serca. Dziś w końcu zostało zakończone, to co nigdy nie powinno mieć miejsca – mówił Komenda po usłyszeniu wyroku.
Zapytany, czy blisko 13 mln zł od Skarbu Państwa to wystarczająca kwota, Komenda odparł, że żadne pieniądze nie są w stanie wynagrodzić 18 lat spędzonych za kratkami. – Czy jest pan w stanie zamknąć się na 18 lat za taką kwotę? – spytał dziennikarza.
Tede o Tomaszu Komendzie
Sprawę odszkodowania dla Tomasza Komendy skomentował Tede. – 13 baniek za 18 lat upokorzenia i wyjętych z życia. Nie wiem, czy to wystarczy, ale prawda jest taka – nie chcę was martwić – że my za to płacimy. Jakieś trzy złote na głowę według moich obliczeń. To nie jest takie wesołe – mówił raper w cyklu Influenserial na YouTube.Tede stwierdził, że osoby, które przyczyniły się do skazania Komendy, również powinny ponieść konsekwencje. – Nie sądzę, żeby ludzie, którzy za to odpowiadają, zostali dożywotnio pozbawieni swoich funkcji i możliwości wykonywania zawodu. Tacy ludzie powinni mylić się tylko raz, skoro mogą decydować o ludzkim życiu – zauważył.
I dodał: "Moim zdaniem powinni dostać najniższe stanowiska z najniższą płacą, a pieniądze z różnicy między uposażeniem docelowym, a wymaganym przez ludzką przyzwoitość, powinny iść na pokrycie, chociaż symbolicznie, tego długu". Tede zaznaczył, że "to oni zadłużyli Skarb Państwa na 13 milionów".
Czytaj także: