
Jacek Kurski zeznawał dziś w procesie, który telewizja publiczna wytoczyła prof. Sadurskiemu. – Szkoda, że zabójca Pawła Adamowicza nie oglądał TVP Info, bo być może Paweł Adamowicz nadal by żył – stwierdził prezes TVP podczas rozprawy. Wypowiedź skomentowała oburzona Aleksandra Dulkiewicz, następczyni prezydenta Gdańska.
REKLAMA
Profesor Wojciech Sadurski po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza napisał tweeta, który – zdaniem telewizji publicznej – miał godzić w dobre imię stacji. TVP założyła więc Sadurskiemu w 2019 roku sprawę o znieważenie. Sąd ją umorzył, ale oskarżyciel złożył zażalenie do tej decyzji i proces trwa nadal.
Przypomnijmy, że według TVP, Sadurski naraził na straty jej dobre imię, bezprawnie zarzucając, że stworzyła atmosferę, w której było możliwe zabójstwo prezydenta Adamowicza. Proces odbywa się w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotów.
Michał Wawrykiewicz, adwokat i współzałożyciel inicjatywy Wolne Sądy, poinformował, że w środę na rozprawie przesłuchiwany był Jacek Kurski. Prezes Telewizji Polskiej miał stwierdzić, że mężczyzna odpowiedzialny za śmierć Pawła Adamowicza nie oglądał TVP, tylko telewizje komercyjne.
Czytaj także: – Szkoda, że zabójca Pawła Adamowicza nie oglądał TVP Info, bo być może Paweł Adamowicz nadal by żył – stwierdził Kurski cytowany przez Wawrykiewicza na Twitterze.
Wypowiedź prezesa TVP skomentowała już także Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska i następczyni Pawła Adamowicza. "Odrażający typ z Ciebie Prezesie Kurski. Brak sumienia i jakichkolwiek ludzkich, nie wspominając o chrześcijańskich odruchach..." – napisała.
Jeśli Wojciech Sadurski zostanie uznany za winnego, może mu grozić kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do jednego roku. Telewizja Polska domaga się od profesora także nawiązki w wysokości 10 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
