
Polscy skoczkowie pierwszą sesję treningową na skoczni normalnej w Oberstdorfie mają już za sobą. Biało-Czerwoni skakali równo, choć bez błysku na skoczni normalnej, na której w sobotę będą rywalizować o medale MŚ. Dwa razy najlepszy był za to Niemiec Markus Eisenbichler.
REKLAMA
Jedyne co może niepokoić po pierwszym zetknięciu polskich skoczków z normalną skocznią w Oberstdorfie, to forma Klemensa Murańki. Jeszcze niedawno w Pucharze Świata zakopiańczyk prezentował się bardzo dobrze, tym razem oddał skoki o długości 94,5 metra (40. miejsce) oraz 92,5 metra (40. miejsce) i zdecydowanie odstawał od kolegów z kadry.
Czytaj także:Słabo radził sobie też Andrzej Stękała, który znakomitej formy z dużych obiektów nie potrafi zaprezentować na skoczni normalnej. Tak było przed tygodniem w Râșnovie, tak było w środę w Obertsdorfie. Skoki o długości 98 metrów (26. miejsce) oraz 93 metry (34. miejsce) to zdecydowane poniżej możliwości i aspiracji naszego zawodnika.
Na plus zaskoczył na pewno Jakub Wolny, który najpierw poleciał 101,5 metra (18. miejsce), a w drugiej próbie 96 metrów (21. miejsce). Na chwilę obecną to on wydaje się być najbliżej czwartego miejsca w składzie na konkurs drużynowy.
Piotr Żyła skakał bardzo równo. 101 metrów w próbie pierwszej (9. miejsce), 98,5 metra w drugiej (12. miejsce) zwiastują dobrą formę "Wewióra". Kamil Stoch latał bez błysku, ale nienagannie stylowo. Uzyskał 98 metrów (14. miejsce) oraz 97,5 metra (8. miejsce). Dawid Kubacki najpierw szybował na 101 metrów (6. miejsce), a w drugim skoku na 98,5 metra (7. miejsce).
Wydarzeniem dnia był fantastyczny skok w pierwszej próbie Mariusa Lindvika. Norweg skokiem na 106,5 metra wyrównał rekord skoczni. 104,5 metra oraz 101,5 metra w obu seriach treningowych uzyskał Niemiec Markus Eisenbichler, najlepszy skoczek obu serii podczas pierwszego treningu.
Formą nie zachwycili inni faworyci, Halvor Egner Granerud oraz Ryoyu Kobayashi. Obaj byli jednak w czołówce sesji treningowej. W czwartek skoczkowie narciarscy znów będą trenować na Schattenbergschanze, tym razem o godz. 19:15.
