
Dwa gole i kluczowe podanie Lionela Messiego zapewniły FC Barcelona triumf nad Elche CF 3:0 (0:0) w zaległym meczu Primera Division. Duma Katalonii wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Hiszpanii, ale czeka ją jeszcze mnóstwo pracy, by wyprzedzić Atletico i Real Madryt.
REKLAMA
FC Barcelona do zaległego spotkania Primiera Division z Elche CF przystępowała po serii nieudanych spotkań i prestiżowych porażek. 0:2 z Sevillą w Copa del Rey, 1:4 z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów, 1:1 z Cadiz CF w LaLiga. Czego się nie chwycili piłkarze Dumy Katalonii, to wychodziło źle i na opak. Zupełnie inaczej, niż przez lata przywykli kibice Barcy.
Czytaj także:W środę przez pierwsze 45 minut Duma Katalonii grała tak, jak w ostatnich tygodniach. Wreszcie sędzia zarządził przerwę i chyba wszyscy na Camp Nou - bez kibiców oczywiście, bo ci nie mogą oglądać spotkań na żywo - odetchnęli, bo Barca grała słabo. Po zmianie stron wreszcie zaatakowała, Lionel Messi minął czterech rywali i po chwili było 1:0.
To była 48. minuta, a najlepsze dopiero było przed Barceloną. Dwadzieścia minut później Frenkie de Jong urządził sobie slalom między rywalami, podał do Messiego, a ten wjechał z piłką do bramki Elche w swoim stylu. To było jego 18. trafienie w tym sezonie, nieocenione dla Blaugrany w tym ciężkim i nierównym sezonie.
Argentyńczyk błysnął raz jeszcze, w 73. minucie fenomenalnie podał do Martina Braithwaite'a w pole karne Elche, ten zgrał do Jordiego Alby i było 3:0. Barcelona odzyskała wiarę w mistrzostwo, choć przed nią jeszcze wiele pracy. Na razie w Primera Division jest trzecia.
Do drugiego Realu Madryt traci dwa punkty, do prowadzącego w tabeli Atletico pięć, ale Rojiblancos mają jeden mecz więcej do rozegrania. W weekend Barca mierzy się z Sevillą, która w tabeli jest czwarta i traci do Dumy Katalonii dwa "oczka".
