[Krótko] Pakt fiskalny na ratunek Unii

Szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i przewodniczący Rady Unii Europejskiej Herman van Rompuy.
Szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i przewodniczący Rady Unii Europejskiej Herman van Rompuy. fot. Rada Europejska
25 krajów Unii Europejskiej podpisuje dziś w Brukseli pakt fiskalny, nie zrobią tego Czesi i Wielka Brytania. To pierwszy od wielu miesięcy szczyt, na którym nie mówi się o kryzysie, a o pobudzaniu gospodarki.


Unia Europejska posiada teraz lepsze narzędzia do zwalczania kryzysu i do zapobiegania podobnym sytuacjom w przyszłości - powiedział wczoraj Herman van Rompuy, świeżo wybrany na drugą kadencję przewodniczący Rady Europejskiej.


podpisanie paktu fiskalnego


Podpisanie Paktu Fiskalnego to zobowiązanie Państw do przestrzegania reguł finansowych. W przypadku ich złamania Komisja Europejska będzie mogła nałożyć na dany kraj sankcje w wysokości maksymalnie 0,1 proc. PKB. Umowa wprowadza między innymi regułę wydatkową – kraje nie będą mogły wydawać za dużo, by nie pogłębiać zadłużenia. Dzięki paktowi, wszystkie uczestniczące w nim kraje mają zobowiązać się do wzmacniania konkurencyjności, promowania zatrudnienia i ciągłego stabilizowania finansów publicznych. Dzięki wprowadzeniu umowy, europejskie państwa będą musiały pilnować swoich budżetów, oszczędzać, szukać źródeł dochodów. Nieodpowiedzialni przywódcy nie będą mogli bez końca się zadłużać. - Już czas przejść od kryzysowego nastroju do nastroju wzrostu - mówił wczoraj przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Borroso.

Czarne chmury nad Unią - czym jest pakt fiskalny i o co bijemy się w Brukseli

Ostatnie miesiące były czasem wielkiego zaciskania pasa w wielu krajach strefy euro. Nadmierne jego zaciskanie nie wpływa dobrze na wzrost gospodarczy, Unia stoi więc przez ryzykiem spowolnienia. Pakt co prawda wprowadza większą dyscyplinę budżetową, ale porusza też kwestie związane z zatrudnianiem i lepszą konkurencją. Umowa jest obowiązkowa dla państw, które przyjęły wspólną europejską walutę, ale mogą do niego przystąpić też inne kraje. Między innymi Polska - Żaden z ministrów nie zgłaszał wątpliwości - mówił premier Donald Tusk. Kwestią sporną była obecność państw, które przyjmą Pakt na spotkaniach eurogrupy - czyli ministrów finansów strefy euro.


Saryusz-Wolski o pakcie fiskalnym: wszyscy osiągnęli coś, nikt nie osiągnął wszystkiego

Polski rząd obawiał się, że jeżeli nic w tej kwestii się nie zmieni i eurogrupa spotykać się będzie sama ze sobą, pogłębi to podział Europy. Ostatecznie stworzony trzy rodzaje szczytów - szczyty eurogrupy m.in. o kryzysie w strefie euro, szczyty eurogrupy z państwami z Paktu Fiskalnego m.in. O przyszłości Unii i ogólne szczyty państw Unii Europejskiej. Jeżeli umowa zostanie ratyfikowana w 12 z 17 krajów strefy euro, wejdzie w życie od stycznia 2013 roku.

Zdaniem Jacka Saryusz-Wolskiego, który był gościem Programu Pierwszego Polskiego Radia, przyjęcie paktu fiskalnego przez kraje Unii Europejskiej jest rozwiązaniem ułomnym, ale jedynym możliwym w obecnej sytuacji. - Pakt skonsoliduje gospodarkę europejską - dodał. Według europosła przyjęcie porozumienia nie wpłynie na likwidację strefy euro, a wręcz da jej "drugi oddech".