
Lech jedzie za miedzę, by zmierzyć się z zawstydzającym go w tym sezonie rywalem. Legia postara się utrzymać pozycję lidera, wracając z Zabrza z kompletem punktów. Raków spróbuje pójść za ciosem i nawiązać do świetnych wyników z jesieni. Sprawdzamy, co czeka nas w ten weekend w PKO Ekstraklasie.
REKLAMA
Raków Częstochowa - Podbeskidzie Bielsko-Biała – piątek, 18:00
19. kolejka ekstraklasy rozpocznie się od meczu Rakowa z Podbeskidziem. W zeszły weekend rewelacja jesieni w końcu przełamała złą passę i ograła Zagłębie Lubin. Konkurencja nie zachwyca, więc w przypadku zwycięstwa nad "Góralami" Raków może odskoczyć goniącemu podium peletonowi nawet na siedem punktów.Piłkarze beniaminka tydzień temu co prawda tylko zremisowali, ale start nowej rundy i tak jest dla nich bardzo udany. Zimujący na ostatniej pozycji zespół w czterech meczach (z Legią, Górnikiem, Cracovią i Jagiellonią) zdobył siedem oczek i wydostał się z jednodrużynowej strefy spadkowej.
Warta Poznań - Lech Poznań – piątek, 20:30
Drugie z piątkowych spotkań to derby Poznania. Gdyby, powiedzmy, pięć miesięcy temu ktoś wypalił, że to Warta będzie przystępować do nich jako zespół zajmujący wyższą pozycję, w najlepszym wypadku zostałby uznany za człowieka niemającego pojęcia o piłce. Ale taka jest rzeczywistość – "Zieloni" spoglądają na jedenastego w tabeli Lecha z dziewiątej pozycji.W dodatku ostatnio przeżywają swój najlepszy okres – w rundzie wiosennej są na razie najlepiej punktujących zespołem w całej lidze. Lech? Cóż, jesienny dołek trwa w najlepsze. Gra zła, wyniki jeszcze gorsze – albo na odwrót, jak kto woli. Obie konfiguracje się zgadzają. Tydzień temu "Kolejorzowi" udało się jednak w końcu wygrać, a w piątek zrobi wszystko, by pokonać lokalnego rywala i być może wskoczyć do górnej ósemki.
Stal Mielec - Lechia Gdańsk – sobota, 15:00
W pierwszym sobotnim meczu Stal Mielec podejmie na własnym stadionie Lechię Gdańsk. Ostatnie dwa tygodnie znacznie poprawiły nastroje w obozie gości. Drużyna, która w dwóch pierwszych meczach rundy zdobyła zaledwie jedno oczko, a na dodatek niespodziewanie odpadła z Pucharu Polski, pokonała Raków i Górnika, czyli rywali z ligowej czołówki. Z daleko idącymi wnioskami trzeba się oczywiście jeszcze wstrzymać, ale grunt pod nogami Piotra Stokowca na pewno trochę się ochłodził.Stal po pierwszych meczach rundy wiosennej musi czuć z kolei spory niedosyt. Remisy ze Śląskiem i Cracovią to nie są tragiczne wyniki, nawet biorąc pod uwagę obecną formę rywali. Minimalna porażka w Zabrzu też ujmy mielczanom nie przynosi. Fakty są jednak takie, że przy dobrej formie Podbeskidzia Stal spadła na ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Być może chwilowo – zaznaczmy, że względu na atak zimy odwołany został jej mecz z Wisłą Płock. W przypadku zwycięstwa mielczanie znów wyprzedzą "Górali".
Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice – sobota, 17:30
W poprzedniej kolejce Warta przerwała trwającą od 7. (!) kolejki serię meczów bez porażki Piasta. To wytrąciło gliwiczan z rytmu w marszu do górnej części tabeli. A trzeba pamiętać, że mimo świetnej formy w ostatnich miesiącach, Piast nadal musi patrzeć za siebie. Przewaga nad ostatnią Stalą to tylko sześć punktów.Na temat Jagiellonii ciężko wygłaszać w tej chwili jednoznaczne opinie. Kadrowo drużyna z Białegostoku wygląda naprawdę solidnie, ale to już kolejny sezon, w którym utknęła w środku stawki. W tej rundzie "Jaga" gra na razie w kratkę. Najpierw zwycięstwo w Gdańsku, potem porażka z krakowską Wisłą, a po niej dwa remisy: ten przyjęty z umiarkowaną satysfakcją – z Legią, i ten rozczarowujący – z Podbeskidziem.
Hitem kolejki mecz Jagiellonii z Piastem na pewno nie jest, ale to chyba właśnie w tym spotkaniu najtrudniej wskazać faworyta. A to – przynajmniej w teorii, podkreślamy grubą kreską – powinno gwarantować emocje.
Górnik Zabrze - Legia Warszawa – sobota, 20:00
Miano wspomnianego hitu kolejki należy się właśnie meczowi w Zabrzu. Lider i faworyt do wygrania ligi przyjeżdża na stadion ekipy plasującej się tuż za podium. W dodatku Górnik-Legia to już tradycyjnie ligowy klasyk, choć trzeba przyznać, że w ostatnich kilkudziesięciu latach znacznie wyblakły.Zabrzanie z pewnością nie tak wyobrażali sobie start nowej rundy. Remis z Lechem na inaugurację nie wyglądał źle, ale później przyszły frajerska porażka na zmrożonym boisku w Bielsku-Białej i bezapelacyjny oklep od Lechii. Po drodze udało się co prawda pokonać Stal, jednak był to triumf wymęczony, a i rywal nie porywał. Teraz teoretycznie najtrudniejsze wyzwanie. Szczególnie ciekawi jesteśmy, jak zaprezentuje się sprowadzony niedawno Richmond Boyake, gracz z niespotykanym w ekstraklasie CV.
Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie nad Wisłą Płock Legia wróciła na pozycję lidera. To jednak drużyna, od której oczekuje się dominacji, a przecież tylko w tej rundzie podopieczni Czesława Michniewicza tracili punkty już dwa razy. Teraz zmierzą się z rywalem, z którym mają rachunki do wyrównania. Jesienią Górnik ograł Legię przy Łazienkowskiej 3:1, momentami wyglądając jak drużyna z La Liga czy innej Serie A. W sobotę szansę debiutu mogą dostać nowi gracze Legii – Ernest Muci, Jasur Jakszibojew i Nazarij Rusyn.
Wisła Płock - Wisła Kraków – niedziela, 12:30
Były derby Poznania, czas na "derby Wisły", jak zwykło się określać starcia "Nafciarzy" z "Białą Gwiazdą". Wisła (ta płocka) rundę rozpoczęła nadspodziewanie dobrze. Wyjazdowa wygrana z Zagłębiem była niespodzianką sporą, domowe zwycięstwo nad Lechem – może nie sensacją, ale na pewno zaskoczeniem dużym. Na ziemię zespół Radosława Sobolewskiego sprowadziła jednak Legia, aplikując mu aż pięć goli.Wisła Kraków niby nie punktuje w tej rundzie źle, ale ciężko oprzeć się wrażeniu, że powinna mieć na swoim koncie komplet dwunastu punktów. Najpierw w absurdalnych okolicznościach (od 3:0 do 3:4) przegrała z Piastem Gliwice, potem mimo gry w przewadze i rzutu karnego tylko zremisowała ze Śląskiem. Ale były też dwa zwycięstwa – z Pogonią i Jagiellonią. Wiadomo, ekstraklasa, jak to ekstraklasa, rządzi się swoimi prawami. Na pewno to goście będą jednak faworytem niedzielnego spotkania.
Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin – niedziela, 17:30
Oj, nie idzie Śląskowi w nowej rundzie. Wrocławianie zdobyli do tej pory tylko dwa punkty, co i tak jest wynikiem lepszym niż prezentowany przez nich styl, patrz: wspomniany mecz z Wisłą. W tej sytuacji pojawiają się pogłoski o możliwej zmianie na stanowisku trenera. Mówi się, że Vítězslava Lavičkę miałby zastąpić dobrze znany wszystkim polskim kibicom szkoleniowiec. Jeśli Śląsk nie zacznie wygrywać, Słowak rzeczywiście może pożegnać się z posadą.W Szczecinie humory na drugim biegunie. Siedem punktów w trzech meczach pozwoliło Pogoni wskoczyć na pozycję lidera. Od tygodnia "Portowcy" znów oglądają plecy Legii, ale to nadal wynik, który przed startem sezonu wzięliby pewnie w ciemno. Kadrowo Pogoń jest bardzo mocna. Ostatnio do drużyny dołączył Rafał Kurzawa, który do ekstraklasy wrócił do ponad dwóch latach zagranicznej tułaczki. Być może zobaczymy go na boisku już w niedzielę.
Zagłębie Lubin - Cracovia Kraków – poniedziałek,
Na koniec ekstraklasa serwuje nam mecz dwóch drużyn, które w tej rundzie jeszcze nie wygrały. Fatalna forma Zagłębia to spora zagadka – jesienią zawodnicy Martina Ševeli wyglądali nieźle, a zimą z zespołu nie odeszła żadna czołowa postać, ba, to lubinianie dokonali jednego z ciekawszych transferów w tym okienku. Co jednak z tego, skoro po czterech meczach nowej rundy ich konto wzbogaciło się zaledwie o jeden punkt?Paradoksalnie minimalnie lepiej punktuje Cracovia. Paradoksalnie, bo nastroje przy Kałuży są fatalne. Zespół jest w rozsypce, nie wygrał w lidze od połowy grudnia, a trener Michał Probierz złożył nawet dymisję, która nie została jednak przyjęta. Kilka dni temu do drużyny dołączył Jakub Kosecki. Ciężko upatrywać w "Kosie" zbawcy "Pasów", ale i tak czekamy na jego debiut. Może nie z niecierpliwością, ale pewną ciekawością na pewno.
Czytaj także: