
Był środek nocy, kiedy na jednym z osiedli w Chojnie w woj. zachodniopomorskim rozległy się krzyki kobiety. Hałas obudził mieszkańców, w tym także policjanta, który ruszył na pomoc, ratując kobietę przed gwałtem.
REKLAMA
– Mąż wybiegł przed blok, ja wyszłam na balkon. Okazało się, że jakiś mężczyzna próbował zgwałcić kobietę przed naszym balkonem – opowiadała w rozmowie z Radiem Zet kobieta, która była świadkiem napaści.
Dramat rozegrał się w nocy z soboty na niedzielę. – Kobieta była zakrwawiona, z obrażeniami głowy, musiała zostać pobita – opisywała mieszkanka osiedla.
Dzięki szybkiemu i skutecznemu działaniu policjanta, który nie pełnił wtedy służby, udało się obezwładnić napastnika. Chwilę później na miejscu pojawiły się radiowóz i karetka pogotowia.
Dziennikarze portalu chojna24.pl dowiedzieli się nieoficjalnie, że kobieta i zatrzymany mężczyzna mieli brać udział w spotkaniu towarzyskim w blokach w centrum miasta.
"Mężczyzna był nachalny w stosunku do kobiety w wieku około 32 lat. W pewnym momencie znaleźli się sami, mężczyzna uderzył dwukrotnie kobietę i próbował ją zgwałcić, powstrzymał go mieszkaniec bloku, który usłyszał krzyki. Kobieta odniosła niegroźne obrażenia" – czytamy.
