
Salad Story uchodzi za lokal ze zdrowym jedzeniem. Tymczasem niektórzy twierdzą, że wbrew reklamom, sałatki nie zawsze polane są oliwą z oliwek extra vergine. Zamiast niej stosuje się ponoć jej gorszy odpowiednik – oliwę z wytłoczyn.
UWAGA - dziś byłem w Salad Story i dokładnie przyjrzałem się, jaką to oliwę nam podają - i co się okazało, że jest to oliwa z WYTŁOCZYN po oliwkach - aż zaniemówiłem ze zdziwienia i poprosiłem by ekspedientka pokazała mi dokładanie butelkę z której leją tą oliwę - niestety, jest to oliwa z wytłoczyn. ZAWIODŁEM SIĘ, i to tak że szok. poczułem się oszukany i naprawdę, dawno już nie czułem się tak zawiedziony. renoma i zaufanie do tego miejsca spadły u mnie do zera... CZYTAJ WIĘCEJ
"Zdrowa oliwa z wytłoczyn"
Pod tym niepochlebnym wpisem pojawiło się sporo komentarzy. Niektórzy internauci są oburzeni, bo byli przekonani, że Salad Story to lokal z ekologicznym jedzeniem, za które odpowiednio się płaci.
To prawdziwe oszustwo. Byłem, zaznaczam, byłem częstym Waszym częstym gościem, z tego powodu, że można było zjeść sałatkę polaną oliwą z oliwek. Wielokrotnie zastanawiało mnie, dlaczego mam problemy po Waszych sałątkach, ale nie wiązałem tego nigdy z Najniższej Jakości Oliwą! Cena sałatki bez Oliwy Extra Vergine jest mocno przesadzona również!
Różnica między tymi rodzajami oliw jest spora. Zdaniem kucharza Jana Kuronia oliwie z wytłoczyn po oliwkach daleko do bycia "zdrową".
Kucharz dodaje, że sieć Salad Story nie dopuściła się oszustwa. – Oliwa z wytłoczyn to poniekąd oliwa z oliwek. To nie oszustwo, ale raczej nieetyczny zabieg – mówi Jan
Dressingi Salad Story nie powstają w jakiejś odległej fabryce, lecz są robione w lokalnej kuchni przez naszych zdolnych sosierów, na bazie świetnej jakości oliwy z oliwek lub lekkiego jogurtu naturalnego. Nie stosujemy żadnych sztucznych polepszaczy smaku, konserwantów, glutaminianu sodu ani gotowych półproduktów. To dlatego nasze potrawy są bezpieczne dla alergików, kobiet w ciąży, dzieci i wszystkich innych osób wymagających od jedzenia czegoś więcej CZYTAJ WIĘCEJ
Lidia Niska, przedstawicielka spółki Salad Story jest zaniepokojona tymi doniesieniami. – Oczywiście zweryfikujemy tę sprawę z regionalnymi lokalami. Myślę, że to pojedynczy przypadek, bo używamy oliwy z pierwszego tłoczenia. Lecz jeśli okaże się to prawdą, niezwłocznie podejmiemy działania mające na celu poprawę jakości – obiecuje. Dodaje, że trudno teraz mówić o tym, jaki skutek na liczbę klientów wywrze to zamieszanie z oliwą.
Oliwy z oliwek możemy podzielić na 4 podstawowe typy.
Oliwa extra vergine jest najlepszej jakości. Wskaźnik kwasu oleinowego w stu gramach tego produktu nie może przekraczać 0,8 grama.
Następna w rankingu jest oliwa vergine. Zawartość kwasu oleinowego nie może w niej przekraczać 0,8-2 gramów.
Oliwa lampante - zawartość kwasu przekracza 2 gramy. Nie jest to oliwa do sprzedaży. Poddawana jest procesowi rafinacji (oczyszczenia). Miesza się ją z oliwą typu vergine i w ten sposób powstaje oliwa rafinowana.
Oliwa z wytłoczyn powstaje z resztek. Obrabia się ją chemicznie, potem poddaje procesowi rafinacji. Powstały w ten sposób produkt uszlachetnia się oliwą vergine. To produkt najgorszej jakości. CZYTAJ WIĘCEJ

