
Widać, że dzisiaj rządzący igrają z Unią Europejską – ostrzegł w najnowszym wywiadzie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. W ten sposób skomentował on działania Mateusza Morawieckiego, które mogą zmierzać do tego, że rząd Zjednoczonej Prawicy nie będzie respektował niekorzystnych dla siebie wyroków TSUE.
REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, premier Mateusz Morawiecki planuje zwrócić się do instytucji kierowanej przez Julię Przyłębską z wnioskiem o – jak to ujął rzecznik rządu Piotr Müller – "potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa TK co do wyższości konstytucji RP nad prawem Unii Europejskiej"
Pretekstem jest ostatnie orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, według którego dalsze zmiany w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa mogą naruszać prawo europejskie. Podczas czwartkowej konferencji Müller przyznał jednak, że rządowy wniosek będzie wykraczał poza tę jedną sprawę.
Można było odnieść wrażenie, iż polityk dość wyraźnie zdradził też oczekiwania rządu co do rozstrzygnięcia, które powinno zapaść w TK Julii Przyłębskiej. Piotr Müller arbitralnie stwierdził, że "TSUE wykroczył poza swoje kompetencje.
W czwartkowy wieczór do tych działań ekipy Mateusza Morawieckiego odniósł się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który w przeszłości uczestniczył w pracach integrujących Polskę z UE, a później sprawował mandat europarlamentarzysty oraz odpowiadał za sprawy europejskie w MSZ.
– Pan premier powinien poczytać traktaty. Widzę, że nie ma zielonego pojęcia o prawie europejskim. Oczywiście, że prawo europejskie jest nadrzędne w momencie, kiedy istnieje konflikt między prawem europejskim a prawem polskim – tłumaczył polityk w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem w programie "Fakty po faktach" w TVN24.
Czytaj także: – Jeżeli panu premierowi to nie pasuje, to znaczy, że jest gotów na wyjście z Unii Europejskiej, a widać, że dzisiaj rządzący igrają z UE – dodał Trzaskowski w alarmującym tonie.
