
Szymon Hołownia zareagował na zwolnienie szefa Filmoteki Narodowej, którego Piotr Gliński miał odwołać za włączenie do przeglądu filmów dokumentu o produkcji wibratorów. Lider ruchu Polska 2050 wykpił decyzję wicepremiera w rządzie PiS.
REKLAMA
– Przecież wiadomo, że wibratory nie istnieją. Na widok wibratora zarówno minister Gliński jak i wiceminister Sellin zachowują się prawdopodobnie tak, jak Alicja w Krainie Czarów, czyli zamykają oczy i krzyczą: potworze, nie ma cię! – żartował Szymon Hołownia w swojej relacji na żywo na Facebooku.
– Zobaczcie, kto nami rządzi. Ludzie, którzy boją się wibratora, jego widoku i są w stanie r*****ć mówiąc wprost, sensownie działającą instytucję ze względu na dulszczyznę, którą reprezentują – stwierdził polityk.
Dalej Hołownia zwracał uwagę, że rządzący prezentują "zacofanie, jeśli chodzi o percepcję świata, który ich otacza". – Po prostu łeb urywa. Fałszywa i komiczna pruderia. Mamy gości, którzy uczestnicą w układzie, który skręca miliony złotych na dealach z handlarzami bronią na respiratory. Ale pokaż im wibrator i od razu dostają jakiejś paniki moralnej i wzmożenia, które każe im uciekać i dokonywać zwolnień – podkreślił lider ruchu Polska 2050.
