
Od kilku ładnych lat pisma kobiece trąbią o tym, jak ważny jest dobór odpowiedniego biustonosza i że 75 B - najczęściej kupowany rozmiar stanika - pasuje w istocie niewielu kobietom. Tymczasem Polki o wiele częściej szukają informacji nie o tym, jak dobrać stanik, ale o tym jak często go prać. Problem zdawać by się mogło banalny, ale gdy jest się kobietą nietrudno zrozumieć, skąd biorą się wątpliwości.
O tym, że majtki i skarpetki wymieniamy codziennie, wiedzą już kilkuletnie dzieci. Z biustonoszem nie jest to takie proste. Przede wszystkim - zakładając oczywiście, że kobieta dba o higienę - po jednym czy nawet dwóch dniach nie będzie raczej zabrudzony.
Podobnie jest z zapachem - o ile używamy dezodorantu i nie cierpimy na nadpotliwość, nie da poznać się "po zapachu", czy stanik wymaga prania, jak można to zrobić w przypadku swetra czy bluzy.
Kolejną kwestią jest cena i materiały biustonoszy. Przeciętnej klasy biustonosz jest około 4-5 razy droższy od majtek. W dodatku popularne materiały takie jak koronka, satyna, welur czy jedwab to elementy, które często prane szybko się niszczą. Odkształcają się też miseczki, wypaczają fiszbiny.
Jak często prać stanik?
Pranie biustonosza codziennie, oczywiście o ile nie mamy za sobą wysiłku fizycznego czy długiej podróży w niekomfortowych warunkach, nie jest konieczne. Najlepiej prać staniki po 3-6 założeniach, czyli raz w tygodniu. Rzecz jasna o ile nie są zabrudzone i nie pachną źle.
Niestety najlepszą metodą jest pranie ręczne, ale nie oszukujmy się - w dzisiejszych czasach mało która kobieta ma na to czas. W pralce najlepiej używać programu do prania tkanin delikatnych i takiego płynu. Jeśli jednak musimy uprać biustonosz z innymi ubraniami, nie należy zapominać o specjalnych siatkowych torebkach do prania biustonoszy, które zapobiegają odkształceniu się miseczek. Warto też zdecydować się na najniższy z możliwych tryb wirowania prania.
Co dzieje się, gdy długo nie pierzemy stanika?
Oprócz kobiet, które uznają biustonosz po jednym założeniu za brudny, są i takie, które piorą staniki zbyt rzadko. Jako że miseczka zbiera wilgoć z ciała, w noszonym zbyt długo biustonoszu namnażają się bakterie i grzyby, co może skutkować wysypkami, podrażnieniami skóry, czy wypryskami na dekolcie.
Tutaj dochodzi jeszcze jedna ważna kwestia - gdy zdejmujemy stanik, który mamy zamiar nosić następnego dnia, powinnyśmy położyć go lub powiesić wnętrzem miseczki na zewnątrz, tak żeby wilgoć miała szanse odparować. Z tego samego powodu lepiej nie zostawiać biustonosza na noc w łazience nagrzanej i wilgotnej po wieczornej kąpieli.
