
Donald Tusk mocno krytykował ABW, która jego zdaniem zaspała podczas afery Amber Gold. Zagroził, że pozbawi specsłużbę części kompetencji. Tymczasem z Agencji odchodzi jednocześnie dwóch wiceszefów - płk Jacek Mąka oraz płk Zdzisław Skorża. Amber Gold nie daje o sobie zapomnieć?
REKLAMA
Dwóch wiceszefów odejdzie z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mowa o płk Jacku Mące i płk Zdzisławie Skorży. "Newsweek" podaje, że obaj złożyli już raporty odejścia ze służby szefowi ABW. Ponadto chcą od premiera odwołania z zajmowanych stanowisk. Wnioskami zajmie się komisja ds. służb specjalnych.
To, że robią to równocześnie, jest niepokojące. Należy zadać pytanie, czy nie ma to związku zachowaniem Agencji w sprawie Amber Gold. Powinniśmy jak najszybciej zająć się ich raportami. Odejście dwóch wiceszefów służby w tak newralgicznym okresie musi zastanawiać. CZYTAJ WIĘCEJ
Zobacz też: ABW ostrzegała Donalda Tuska przed Amber Gold już w maju. A premier? Zarzekał się, że ostrzeżeń nie dostawał
Członek komisji, poseł PiS Marek Opioła jest zdania, że to dość tajemnicza decyzja wiceszefów i trzeba się nią zająć jak najszybciej. Podejrzewa, że wpływ na te odejścia ma sprawa Amber Gold. Zaskoczeniem jest decyzja płk Skorży kojarzonego z PSL. Teraz Waldemar Pawlak nie będzie miał nikogo wewnątrz ABW.
Źródło: "Newsweek"
