
W Sichowie pod Wrocławiem doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego trzech młodych mężczyzn zginęło na miejscu, a czwarty zmarł w szpitalu. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają teraz policjanci i prokuratorzy, który wszczęli śledztwo w tej sprawie.
REKLAMA
Wypadek miał miejsce na drodze wojewódzkiej 363 na wysokości miejscowości Sichów, na trasie pomiędzy Złotoryją a Jaworem. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący audi nie dostosował prędkości do panujących warunków, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo – poinformowała Ewa Kluczyńska z policji w Jaworze.
Po uderzeniu w drzewo auto odbiło się i zatrzymało dopiero na pobliskim polu. Siła uderzenia była tak duża, że wszystkie cztery osoby został wyrzucone na zewnątrz pojazdu. Trzech z mężczyzn zginęło na miejscu, natomiast czwarty był w stanie krytycznym. Mężczyzna został od razu przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do jednego z wrocławskich szpitali, gdzie mimo wysiłków lekarzy, zmarł.
Jak informuje prokurator wszyscy mężczyźni urodzili się w 2002 roku. W sprawie zostało już wszczęte śledztwo. Prokuratura dysponuje pewnymi dowodami, jednak w dalszym ciągu nie da się stwierdzić, kto siedział za kierownicą. Sprawdzony zostanie również fakt, czy kierowca w momencie zdarzenia nie znajdował się pod wpływem alkoholu.
Czytaj także:źródło: jawor.policja.gov.pl
