
31 marca reprezentacja Polski ma zagrać z Anglią na Wembley mecz eliminacji mistrzostw świata. Zanosi się na to, że selekcjoner Paulo Sousa nie będzie mógł skorzystać z piłkarzy występujących w Bundeslidze, m.in. Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka. Prezes PZPN podsumował problemy z organizacją meczu dość dosadnie. "P***y COVID" - napisał na Twitterze.
REKLAMA
Starcie Anglii z Polską być może zadecyduje o losach pierwszego miejsca w grupie i bezpośredniego awansu na przyszłoroczny mundial. Pandemia koronawirusa i surowe przepisy sanitarne w Niemczech sprawiły, że selekcjoner Paulo Sousa być może nie będzie mógł skorzystać z piłkarzy występujących w Bundeslidze, m.in. Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka.
Czytaj także:W podobnej sytuacji jak Polacy są na przykład Austriacy, którzy zagrają na wyjeździe ze Szkotami. Piotr Kucza (vel FotoPyk), jeden z najlepszych fotografów sportowych w Polsce, zauważył przytomnie, że w europejskich pucharach możliwe jest przenoszenie gier poza Wyspy Brytyjskie. W walce o mundial już nie, a przecież organizatorem rozgrywek w obu przypadkach jest UEFA.
Zbigniew Boniek podał swój przykład obowiązujących przepisów i dodał, że wszystko przez pandemię koronawirusa. "P.....y COVID" - podsumował swój wpis prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jak sam dodał, nasz związek jest w kontakcie z Anglikami oraz Bayernem Monachium i być może uda się wypracować zadowalające wszystkie strony rozwiązanie.
Tak czy siak, na występ Roberta Lewandowskiego nie zgadza się Bayern Monachium, co potwierdził we wtorek podczas konferencji prasowej trener Hansi Flick. Anglicy na doniesienia mediów nie reagują, a nasza federacja musi pracować i szukać rozwiązania.
Szansą jest złagodzenie obostrzeń w ruchu między Anglią i Niemcami, ale na to się obecnie nie zanosi. W Europie rozwija się trzecia fala COVID-19 i wydaje się, że do końca marca sytuacja nie ulegnie radykalnej poprawie.
