
Sieć Play zmagała się w niedzielę ze sporą i dość nietypową awarią. Wysyłając MMS-a trzeba było liczyć się z tym, że nie trafi on do adresata, ale do zupełnie przypadkowego numeru.
Jak donosi TVN24, w niedzielę kilkanaście osób zgłosiło się do stacji z tym nietpowym problemem. Klienci sieci Play skarżyli się, że wysłane MMS-y nie trafiają do adresata, ale do zupełnie przypadkowego numeru. TVN24 ustalił, że awaria, która zaczęła się lokalnie z czasem przerodziła się w globalny problem i dotyczyła całego kraju.
Mikołaj
Dziennikarze sprawdzili doniesienia i faktycznie, wysyłając MMSa do kolegi z biurka obok, ten otrzymywał zupełnie inne zdjęcie. Te właściwe "znikało" i można domyślać się tylko, że trafiło do kogoś innego.
Awaria trwała do godziny 20 w niedzielę, później MMS-y przestały w ogóle dochodzić, a według informacji rzecznika Play około 22.00 wszystko wróciło do normy.
Marcin Gruszka
rzecznik prasowy Play
źródło: tvn24.pl
