Do dramatycznego zdarzenia doszło w Ełku.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w Ełku. Fot. Agencja Gazeta

Do przerażającego zdarzenia doszło w Ełku w województwie warmińsko-mazurskim. Pod numer alarmowy dodzwoniła się tam młoda osoba, która zawiadomiła służby o tym, że jej 12-letnia koleżanka została przez ojca przykuta łańcuchem do podłogi.

REKLAMA
12-latka skontaktowała się za pomocą internetu ze swoją koleżanką, którą poinformowała, że została przykuta łańcuchem do podłogi. Znajoma dziewczyny złożyła zawiadomienie odpowiednim służbom, dzwoniąc na numer alarmowy.
W mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli poszkodowaną 12-latkę, która na nodze miała uwiązany 5-metrowy łańcuch. Ustalono, że dziewczynka mieszka z 37-letnim ojcem, jego 36-letnią partnerką oraz dwiema siostrami w wieku 8 i 15 lat.
Jak podaje Gazeta.pl, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach przekazał, że 37-letni mężczyzna usłyszał "zarzut pozbawienia wolności dziewczynki i spowodowania lekkich obrażeń ciała". Grozi mu nawet do 12 lat więzienia.
Śledczy twierdzą, że mężczyzna – na swoje usprawiedliwienie – poinformował ich, dlaczego tak się zachował. Dla dobra sprawy prokuratura nie chce jednak ujawniać tych informacji.

Nie pierwszy przypadek więzienia kobiet w polskich domach

Przypomnijmy, że w lutym tego roku do policji w Lublinie wpłynęło zgłoszenie dotyczące uwięzionej kobiety. Gdy policjanci przyjechali na miejsce zdarzenia, okazało się, że w domu faktycznie więziona jest 36-latka. Na jej ciele widać było ślady pobicia. Kobieta powiedziała funkcjonariuszom, że mężczyźni przetrzymują ją od 25 stycznia – w ciągu tych kilku dni mieli torturować ją na różne sposoby, m.in. podtapiać w wannie.
Policjanci wezwali pogotowie i zatrzymali jednego z podejrzanych, 45–letniego partnera kobiety. Szybko schwytali też jego kompana, 57–latka, który zabarykadował się w swoim mieszkaniu. Policja i straż pożarna użyły siły, by wejść do jego lokum.
Czytaj także:
źródło: Gazeta.pl
logo