
Ewa Kuklińska dodała na Facebooku wymowny wpis. Jak się okazuje, artystce odwołano umówione szczepienie na covid-19. 69-latka miała stawić się za pół godziny w innym punkcie oddalonym o kilkaset kilometrów.
REKLAMA
Kuklińska od lat działa na scenie. Swoje pierwsze kroki stawiała w Szkole Baletowej. Potem często gościła na deskach Teatru Syrena. Spełniała się również jako choreografka.
Artystka swoim ostatnim postem w mediach społecznościowych wywołała niemałe poruszenie. Kobieta nie kryła frustracji, gdy okazało się, że jej termin na przyjęcie szczepionki przeciw covid-19, który był wyznaczony na 22 marca, został nagle odwołany.
Aktorka tego samego dnia przed godziną 11 otrzymała sms-a, w którym poinformowano ją, że jednak jej wizyta na szczepienie ma odbyć się za pół godziny w Szczecinie. Warto przy tym wspomnieć, że Kuklińska na co dzień mieszka w Warszawie.
"S K A N D A L... Właśnie o 10:57 otrzymałam wiadomość, że anulowano mi termin szczepienia i podano nowy termin - za pół godziny w Szczecinie... Tyle tylko, że mieszkam w Warszawie..." – napisała na Facebooku Ewa Kuklińska.
W dalszej części wpisu, 69-latka zwróciła się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, podkreślając, że w systemie szczepień panuje nieład. "Panie Ministrze Zdrowia...! Podobno nie ma chaosu. Przyspieszacie szczepienia kolejnych roczników, teraz już wiem, że pomijając urodzonych wcześniej. Chytra sztuczka..." – podsumowała dosadnie.
Ostatnio w naTemat pisaliśmy o tym, że rząd poinformował o przyspieszeniu szczepień. Od dziś ruszyła rejestracja kolejnych roczników. Chodzi o urodzonych pomiędzy 1955 a 1956 rokiem.
– Podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu rejestracji kolejnych grup wiekowych. W poniedziałek rozpoczynamy rejestrację seniorów, którzy urodzili się w roku 1955 i 1956. A już we wtorek rozpoczynamy rejestrację kolejnych pięciu roczników: osoby, które urodziły się między 1957 a 1961 rokiem będą mogły się rejestrować – mówił szef KPRM.
Czytaj także: