
Kazimierz Marcinkiewicz w programie "Tomasz Lis na żywo" nie przebierał w słowach. Zaznaczył, że Jarosław Kaczyński może wygrać wybory, lecz nie dojdzie do władzy. Dodał też, że Polska nie jest demokratycznym krajem, a liderzy obu największych polskich partii są wypaleni i nie mają pomysłu na rządzenie państwem.
REKLAMA
Kazimierz Marcinkiewicz w programie "Tomasz Lis na żywo" stwierdził, że Polsce potrzebny jest wstrząs. Zaznaczył, że sensacyjny sondaż, w którym PiS ma większe poparcie niż Platforma Obywatelska nie jest niczym dziwnym. – To było nieuchronne.
Wygląda na to, że Donald Tusk od Euro 2012 jest na urlopie. To widać nie tylko w rządzeniu. Wiadomo, jak nie ma szefa, to myszy harcują.
Jest taka tendencja, że PO od ponad roku traci poparcie. Donald Tusk zużywa się w rządzeniu – mówił Kazimierz Marcinkiewicz.
Zaznaczył, że składają się na to wszystkie ostatnie afery. – Wygląda na to, że Donald Tusk od Euro 2012 jest na urlopie. To widać nie tylko w rządzeniu. Wiadomo, jak nie ma szefa, to myszy harcują – mówił Marcinkiewicz. Dodał, że za późno już na puste słowa. On sam nie ma zamiaru czekać na expose premiera, tylko na konkretne działania.
Kazimierz Marcinkiewicz dodał też, że premier musi się obudzić. – Przestał nadawać ton polskiej polityce. Musi określić, kiedy dokładnie dane zadania będą zrealizowane i poprosić Polaków: "uwierzcie mi po raz ostatni, a ja wam udowodnię, że będzie lepiej" – tłumaczył Marcinkiewicz. Zaznaczył, że wybory będą dopiero za trzy lata i wszystko
Od 7 lat nie mamy demokratycznej Polski, bo rządzą dwie wodzowskie partie. Są głęboko zakorzenione w systemie politycznym. Są zaspawane pieniędzmi podatników
się może do tego czasu zdarzyć, lecz jeśli premier nie zmieni postępowania, tendencja spadkowa PO będzie się utrzymywać.
Były premier twardo podkreślił, że Polska nie jest demokratycznym krajem i ma zły system polityczny. – Od 7 lat nie mamy demokratycznej Polski, bo rządzą dwie wodzowskie partie. Są głęboko zakorzenione w systemie politycznym. Są zaspawane pieniędzmi podatników – przekonywał. Dodał, że PiS nie jest demokratyczną partią, gdyż nie można swobodnie wybrać szefa lokalnych struktur. – Wszystko narzuca Jarosław Kaczyński. Politycy PiS mówią tylko i wyłącznie jego głosem. Tak samo dzieje się w PO. Politycy Platformy nie wiedzą, co mają mówić. Czekają na expose premiera – mówił Kazimierz Marcinkiewicz.
– Prezes PiS jest dziś wypalony. Nie ma pomysłu na Polskę. Prof. Gliński też nie ma żadnego konkretnego planu – zaznaczył. Dodał, że ktoś musi Polskę wyremontować. – Jarosław Kaczyński może wygrać wybory, ale nie sądzę, by doszedł do władzy – skwitował Kazimierz Marcinkiewicz.
